mika brzezinski znaj swoją wartość

3 lekcje biznesu od Miki Brzezinski – znaj swoją wartość!

Czasem trzeba zrobić krok wstecz, by na nowo rozkwitnąć

Mam wrażenie, że wstydzimy się zleceń poniżej naszych kwalifikacji lub za stawki, które nas nie satysfakcjonują. Prawda jest taka, że jeśli mamy do wyboru kręcić nosem na każdym kroku lub zachować rentowność i mieć nawet minimalny wkład w finansowanie domowego budżetu, warto schować dumę do kieszeni. Ten na pozór regresywny krok sprawi, że będziemy w drodze ku czemuś większemu. Nie będziemy w niej, jeśli się wycofamy, czekając na okazję życia. Musimy wyjść jej naprzeciw:

„Córki wiedziały, że mama, aby przynieść do domu wypłatę, cofa się w karierze. Przez rok siedziałam z nimi w domu i nie przelewało się nam pod względem finansowym, więc cieszyły się, że wracam do pracy. Podobnie jak mój mąż, Jim. Przyzwyczaili się, że jestem mamą pracującą i wiedzieli, że przynosi mi to zadowolenie. Praca dodawała mi zapału, a pensja stanowiła mój wkład w utrzymanie domu. Znacznie lepiej zarabiałam pieniądze, niż gotowałam obiady. Praca dorywcza jest lepsza niż brak pracy.” Mika Brzezinski

Postaw na autentyczność, unikaj bezpiecznych rozwiązań, działaj odważnie, łam konwenanse

Pisanie bloga, nawet jeśli nie publikujemy swoich zdjęć w bikini, wymaga obnażenia się. Opisujemy sytuacje z życia wzięte (nawet nie podając imion), jeśli te emocje podziałają na czytelnika, być może zechce nas dotknąć, wykorzystać tę wiedzę, by odbić piłeczkę, jeśli poczuł się dotknięty. Przez jakiś czas zastanawiałam się, czy nie pójść w jakieś obiektywne portalowe klimaty. Bez obnażania trudnych emocji, bez obnażania wstydliwych sytuacji. I zrozumiałam, że takie miejsce w sieci nikogo nie przyciągnie, bo Czytelnicy pragną prawdziwych emocji i historii wziętych z życia. Liczę się z tym, że pisząc tekst pod wpływem emocji, wrócą one do mnie, nie zawsze w takiej formie jak bym chciała (w postaci peanów), ale też hejtu.

„Zapytał, czy byłabym zainteresowana współprowadzeniem z nim programu. „Jak to?” – zdziwiłam się. Odpowiedziałam, że mam 40 lat, zjadłam zęby na prowadzeniu wiadomości i jestem kurą domową z Westchester. „No właśnie! – powiedział. – „Jesteś kimś prawdziwym.” (…) W telewizji większość programów trzyma się bezpiecznej konwencji, każdy kończy się jakąś ugrzecznioną puentą. W tym wypadku było inaczej. To był program nieprzewidywalny i ryzykowny, ale bardzo inteligentny. (…) Nie wdawaliśmy się w ostrą wymianę zdań, żeby podnieść oglądalność, ani nie ograniczaliśmy się do bezpiecznych, uładzonych komunikatów. Przedstawialiśmy sytuację tak, jak ją widzieliśmy. Mówiliśmy, co myślimy, i czasami popełnialiśmy błędy.” Mika Brzezinski

Nie rób nic, za co ci nie płacą, bądź gotowa do rezygnacji ze współpracy, jeśli warunki cię nie satysfakcjonują

Pamiętam początki blogowania – oferty wymiany linków z różnymi stronami, gadżety do recenzji, promowanie wydarzeń, publikację artykułów, które nie miały wartości merytorycznej, a były artykułami sponsorowanymi publikowanymi, bo ktoś się do mnie uśmiechnął. Zmądrzałam od tego czasu. Każda współpraca kosztuje cię co najmniej kilka maili + czas publikacji + promocję w mediach społecznościowych. Zaczynając przygodę z blogowaniem, ciesząc się z kubka niekapka nadesłanego przez sklep, pamiętaj, że ten tekst będzie na twojej stronie również za kilka lat, ale nie pobierzesz za niego stosownego wynagrodzenia. Jason Hunt pisze w swojej ofercie, że jeśli ktoś zaproponuje mu lot na księżyc, czemu nie? Ja też przyjęłam zaproszenie od Karo Akabal na jej Sex & Love School w zamian za konkurs, ale ta nagroda jest warta przeszło 1000 zł. Sama musisz wyważyć co jest dla ciebie takim lotem, a co stratą czasu i szukaniem okazji.

„Jeśli znasz swoją wartość, łatwiej prosić o wynagrodzenie za wszystko, co od siebie wnosisz. A jeśli ci za coś nie płacą, to tego nie rób.”

Marta Szyszko

na podstawie:

mika brzezinski

Comments

comments