co osłabia rozwój biznesu

3 czynniki, które ściągają cię w dół i osłabiają rozwój biznesu

Nie spisujesz swoich celów

Dzięki blogom miałam spisanych kilka celów, choć bez terminu realizacji, były to bardziej nieśmiałe marzenia, niż coś, w co wierzyłam. Jeden z nich brzmiał – nie chcę pisać testów SEO, chcę pisać na blogi i z tego żyć. Jeszcze nie żyję z blogów, ale dziś spokojnie mogę odłożyć walkę o każdą złotówkę na potem, bo moje blogi się obroniły finansowo w październiku, pozwalając mi w tym tygodniu czuć się, jakbym z nich żyła. Mam ten komfort skupienia się na tym, co dla mnie najprzyjemniejsze w biznesie – pisaniu postów.

Inny przykład? W newsletterze napisałam Wam, że moim celem w 2 roku działalności jest zarobić co najmniej na koszty wysokiego ZUS – u i księgowego, podczas gdy, po dokonaniu obliczeń okazało się, że cel ten osiągnęłam w pierwszym roku od założenia firmy!

Takich przykładów mogę mnożyć. Spisuj swoje cele, nawet jeśli za tym nie idzie wiara, że je osiągniesz. Czas pokaże, natomiast warto próbować.

Nie patrzysz na liczby

Jesteś niepoprawną optymistką (ta cecha przydaje się na początku, nie powiem, że nie), ale musi z nią iść odrobina realizmu:

„Jeżeli przedsięwzięcie „nie rokuje”, porzuć je jak najprędzej, zagospodaruj to, co da się wykorzystać w przyszłości, i zajmij się czymś innym – bardziej obiecującym. Z drugiej strony, jeśli na czymś bardzo ci zależy, a już sporo w to zainwestowałeś, nie wahaj się dołożyć drugie tyle, żeby doprowadzić sprawę do końca.” Krzysztof Wysocki

Tu zgubne może być unikanie odpowiedzialności za to, że coś nie idzie i opieranie swojej motywacji do pracy na efektach sprzed kilku miesięcy. Podam taki przykład – przed wakacjami sprzedawałam publikacje na moim najstarszym blogu za kwotę dwukrotnie wyższą, niż dziś. Zajęło mi 4 miesiące (i prawie doprowadzenie się do plajty), zrozumienie, że dawne stawki nie chwytają. Czy to pod wpływem pojawienia się konkurencji, która ma niższe stawki, czy pod wpływem tego, że wszyscy już je obniżyli, tylko nie ja. Podporządkowałam się prawom rynku. A jeśli zastanawiasz się, czy to była dobra decyzja, patrz punkt pierwszy.

Żyjesz przeszłością

„Gdy zaczynasz myśleć „co by było, gdyby” przenosić się w przeszłość i zaczynasz ją przeżywać ponownie – w swojej wyobraźni. Rozwiązujesz dylematy i borykasz się z problemami, które już nie istnieją. Nie istnieją, ponieważ kiedyś znalazły swoje rozwiązanie. Lepsze lub gorsze, ale niezmienne. Choćbyś nie wiem, jak się wysilał, od tego myślenia czas się nie cofnie. Jedyne, co osiągniesz, to emocjonalne zmęczenie.” Krzysztof Wysocki

Ile razy poszło coś nie po Twojej myśli? A ile jeszcze pójdzie? Prowadzenie biznesu nauczyło mnie ważnej umiejętności. Zostawiania błędów za sobą i koncentracji na działaniach bieżących.

A co Ciebie ściąga w dół?

Marta Szyszko

Na podstawie:

rozwój biznesu

Comments

comments