IMGP4952

4 niesamowite cytaty Mateusza Grzesiaka

Jestem na takim etapie rozwoju biznesu, w którym potrafię osiągnąć przewidywalne dochody. Pisanie tekstów za bardzo różne stawki daje mi satysfakcję i sprawia przyjemność, pozostawia wieczorem z uczuciem energii i ochotą na więcej, choć umysł już odmawia posłuszeństwa, a oczy się zamykają. Wstaję rano i od razu kieruję się do laptopa, ale mam świadomość, że taki model, w którym zamieniam swój czas na pieniądze nie da mi bardzo dużych pieniędzy.

Po pierwszych latach prowadzenia firmy, gdy ten pomysł wydawał się szalony, niepoważny, złapałam jakąś równowagę i z jednej strony mnie to cieszy, a z drugiej wciąż mam poczucie, że mogłabym coś więcej zaproponować. Obiecałam sobie, że będę to robić odpowiedzialnie, czyli najpierw zarobione pieniądze, a potem testowanie pomysłów. Tylko przyznam, że może z lenistwa na tym zarabianiu się kończy, a potem zostaje niewiele czasu.

Jeszcze nie wiem, jaki będzie mój kolejny krok, a po lekturze Success and Change wiem, co stoi mi na drodze.

  1. Rozpraszam swoją energię, więc nie mogę osiągnąć wysokich wyników

    Sama sprawdzam swoje maile, chwytam się mało ambitnych zleceń, by wyjść na swoje, zdaję sobie sprawę, że nie obrałam konkretnego celu, mam aż trzy blogi i z żadnego nie chcę zrezygnować. Być może gdybym całe wysiłki skupiła wokół jednego, zaczęła tworzyć płatne produkty lub napisała książkę, mój stan konta i poczucie sukcesu byłyby na innym poziomie.

„Zajmowanie się małostkami powoduje po prostu utratę energii. (…) Zatem powinieneś działać tylko tam, gdzie rzeczywiście powinieneś być, a nie tam, gdzie marnujesz swój potencjał.” Mateusz Grzesiak

Pytanie tylko, co to za miejsce? I czy starczy mi odwagi, by porzucić to, co przyjemne, przewidywalne, dające poczucie bezpieczeństwa, ale ograniczające?

  1. Stawiam przed sobą problemy, dla których doskonale znam rozwiązanie

„Częstym powodem w kontekście podejmowania planów dla wielu ludzi jest myśli przewodnia: „Czy innym się to spodoba?” Tymczasem najważniejszym pytaniem o to, co zamierzam zrobić w swoim życiu, jest pytanie: „Jak to zamierza zmienić świat?” (…) stawiając sobie niewielkie problemy, zmuszasz swój mózg, aby wyrównał poziom (…) i tym samym zniżył Cię do pułapu, na którym rozwój nie jest możliwy ze względu na brak wystarczająco dużego problemu.” Mateusz Grzesiak

Jeśli stawiasz przed sobą mało ambitne zadanie, zawsze odniesiesz sukces. Twoje poczucie własnej wartości będzie nienaruszone, nie musisz mierzyć się z porażką, wystawiać na próbę. Ma to swoje zalety, ale nie oszukujmy się, że nie płacimy swojej ceny. Jest nią stagnacja, brak rozwoju i ograniczone zarobki.

  1. Nie stawiam sobie ambitnych celów, co może wynikać z przekonania, że tak duże sukcesy są zarezerwowane dla innych

„Jeśli zapytam Cię, czy wiesz, czy też wierzysz, że możesz zarobić dwa tysiące złotych miesięcznie, najprawdopodobniej odpowiesz, że to wiesz. Kiedy zaś zapytam, czy wiesz, czy wierzysz, że możesz osiągnąć miesięczny dochód na poziomie dwustu tysięcy złotych, to tutaj wiedzę pewnie musisz zastąpić wiarą. Dopiero jeśli uwierzysz w te okrągłe dwie setki jako możliwość będącą w zakresie Twojego potencjału, dopiero wówczas pojawi się szansa na ich zmaterializowanie. Teraz oczywiście ta kwota może Ci się wydawać oszałamiająca i nieosiągalna – w zależności od doświadczeń z przeszłości. Ale przecież były okresy w Twoim życiu (czas szkoły, studiów, pierwszej pracy), kiedy nieosiągalne były i te dwa tysiące miesięcznie.” Mateusz Grzesiak

Mateusz Grzesiak pisze, że jeśli chcesz mieć zwykłe życie, to nie ma problemu, on nie chce, więc stawia przed sobą ambitne cele finansowe i zawodowe. Ale przyznaj – zwykłe życie boli. Bierzesz je, bo jest pod ręką, tylko szału nie ma.

  1. Często zarzucam sobie, że brak mi odpowiednich kwalifikacji, ale prawda jest taka, że liczy się wartość, jaką dajemy innym

Współczesny świat to „Świat, w którym bloger konkuruje z wykształconym dziennikarzem, użytkownik YouTube walczy o tego samego widza z producentem telewizyjnym, coach spokojnie wyprzedza terapeutę. (…) To świat czystej praktyki, konkretnych rezultatów i nade wszystko autentycznego życia.” Mateusz Grzesiak

Łatwo obrosnąć w wymówki, dlaczego sukces zarezerwowany jest dla innych. Pasjonata prowadzący swój kanał na Youtube może zarabiać więcej od starannie wykształconego psychologa, który dnie spędza na przyjmowaniu pacjentów w państwowym ośrodku zdrowia. Być może Youtuber ma dostęp do aktualnych informacji, nie kończył prestiżowej uczelni, ale stale się dokształca. Ponadto potrafi porwać tłumy. Nie ma papierka, ale wrażliwość, intuicję i wiele rozmów z ludźmi na swoi koncie, a jego rady przynoszą faktyczną ulgę i otuchę w przeciwieństwie do tabletek szczęścia.

Marta Szyszko

Cytaty pochodzą z książki:

success and change

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments