imgp2628

4 niewygodne prawdy o biznesie

Dajesz niewspółmiernie dużo do efektów

Na etacie wynagrodzenie otrzymujesz za każdą godzinę pracy, na freelansie musisz wykonać bardzo dużo działań, ale tylko część z nich przełoży się na natychmiastowy efekt, część po prostu okaże się niewypałem, kolejnym szczeblem w zdobywaniu doświadczenia.

Inne przyniosą profity nawet po latach, przykład? Jednym z kryteriów publikowania tekstów z linkami na blogach jest data ich założenia. Może się okazać, że przez pierwsze dwa lata miałaś pasję po godzinach, która po tym czasie zacznie przynosić dochody. Nie masz czasu opłakiwać porażek, bo skoro coś nie wypaliło, pora szukać lepszego rozwiązania, by nie pójść z torbami.

Jesteś całkowicie zaangażowana

Kiedy nie pracujesz, myślisz o kolejnych działaniach, w pocie czoła domknęłaś tydzień? Już główkujesz nad kolejnym. Jesteś na najwyższych obrotach non stop, a nie od zawodowego projektu u kogoś do chwil przestoju, gdy pijesz kawę i plotkujesz o życiu osobistym. Brak klienta oznacza zdwojone wysiłki w szukaniu źródeł dochodu, kombinowanie ze stawkami, a nie popijanie koktajlu na balkonie. Bez ciebie wszystko runie jak domek z kart. Czujesz tę odpowiedzialność? Tu nie ma miejsce na stagnację i stabilizację, konkurencja już o to zadba, byś codziennie prezentowała lepszą wersję swojego biznesu. Przykład? W pewnym momencie wszystkie blogi musiały dostosować szablony do urządzeń mobilnych. Żyjesz od „przypadku do przypadku”: od euforii wywołanej sukcesami do załamki związanej z przestojami, twoją misją staje się przełamywanie złej passy.

Z zewnątrz wygląda to tak, jakbyś nic nie robiła

Pracujesz za dwóch, a dla sąsiadów, którzy widzą cię w południe na rowerze, jest zagadką, czym się zajmujesz, twój ubiór również nie zdradza „poważnego” i prestiżowego zajęcia. Gdy ktoś w końcu spyta, po 5 minutach wysiada, bo przecież nie jesteś znaną pisarką, więc jak to możliwe, że zarabiasz na pisaniu? Co to jest SEO, blog, z tego są jakiekolwiek pieniądze? Eee tam, udajesz, że pracujesz.

Twoja pensja jest nieprzewidywalna

Nie działasz, nie zarabiasz, a nie każde działanie gwarantuje dochód. Są okresy, gdy patrzysz jak uzbierane w dobrych miesiącach oszczędności topnieją. Czasem pozwalasz na to, bo potrzebujesz oddechu. Duże zlecenie przyjmujesz z ulgą – zapewni ci sporo wolności w postaci nieprzyjmowania nieciekawych ofert ratujących tyłek i przełożenia martwienia się, czy to był dobry pomysł, by pchać się w biznes na nieokreślone potem. Po jakimś czasie nabierasz dystansu. Trenujesz umiejętność niemartwienia się na zapas i mówisz sobie – najwyżej z tym skończę i zajmę się czymś innym. Po fakcie wychodzi, że nie ma takiej potrzeby, bo w gruncie rzeczy nieźle sobie radzisz.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

  • Daniel4

    No to jest właśnie cała prawde.