IMGP9971

5 powodów, dla których nikt nie czyta twoich postów

Nie stosujesz zasady odwróconej piramidy

Pierwszy akapit traktujesz jako okazję do mglistego wstępu. Tymczasem w nim, odwrotnie niż w prasie – masz zawrzeć najważniejsze informacje, które rozwiniesz dopiero w kolejnych akapitach. Wstęp ma być kilerem, który wciągnie czytelnika w akcję, masz na to tylko kilka sekund.

„Pisząc do internetu musisz pamiętać o zasadzie odwróconej piramidy. Najważniejsze zasady umieszczasz na początku tekstu tak, by odbiorca mógł natychmiast zorientować się o czym jest tekst i podjąć decyzję, czy chce go czytać. Najważniejszy jest tytuł (on też powinien zawierać konkretne informacje, zamiast abstrakcyjnego związku frazeologicznego), następnie wprowadzenie i pierwszy akapit rozwinięcia. Gdy już złapiemy czytelnika na haczyk, stopniowo przechodzimy do bardziej szczegółowych informacji i wątków pobocznych.”

Nie jesteś autentyczna

Czytelnik nie może utożsamić się z tobą, udajesz kogoś weselszego, zaradniejszego, zgrabniejszego, przez co sprawiasz wrażenie sztucznego tworu, który ma rację bytu tylko w internecie. Nie bez powodu porównuje się niektóre blogi do reklam lub okładek magazynów, bo właśnie tyle w nich realizmu i prawdziwego życia. Prawdziwe życie to coś, co zawsze przyciąga i budzi zaufanie. Pokaż swój świat bez filtra fotoshopa, bądź kobietą z naprzeciwka, którą mija się codziennie rano, odprowadzając dziecko do szkoły. Nie wierzę, że nie miewasz gorszych momentów, kompleksów, słowem tego, co chciałabyś ukryć przed światem. Przestań to robić, a statystyki poszybują w górę!

IMGP9971

Rozwlekasz się

Ulegasz iluzji, że długi tekst równa się zaprezentowaniu najwyższej jakości. Może na lekcji polskiego lepsze oceny dostawałaś za „pracowity”, przydługi tekst. Szkoła to jedno, bycie poczytnym blogerem – coś zupełnie odwrotnego. „Statystyki oglądalności stron internetowych odnotowują pewien paradoks: otóż strony, na których teksty zostały napisane w sposób zwięzły, mogą poszczycić się dłuższym czasem odwiedzin.” Wbrew pozorom zawarcie kluczowych informacji w małej liczbie słów, jest zadaniem karkołomnym i świadczy o twoim poziomie i doświadczeniu w tworzeniu tekstów do internetu. Nie ma nic złego w pisaniu dłuższych postów, ale to prawdziwa sztuka zatrzymać czytelnika do samego końca i przeprowadzić przez każde zdanie. Krótszy post zwiększa twoje szanse, o ile nie jest okrojony z istotnych informacji.

Nie notujesz

Coś poruszyło w Tobie czułą strunę? To może być wrażenie fizyczne połączone z symfonią natury – deszcz korespondujący z nudą lub burza, podczas której czujesz się zrelaksowana i wyciszona. To może być sytuacja podpatrzona na ulicy. Wszystko, co miało dla ciebie z jakiegoś powodu znaczenie i okaże się adekwatnym wtrąceniem do tekstu. Nie pomijaj znaczenia wrażeń zmysłowych. Jak inaczej wprowadzisz czytelnika w odpowiedni nastrój?

Nie odwołujesz się do osobistych doświadczeń

Cytujesz piękny fragment książki, czemu ci się spodobał? Prawdopodobnie dlatego, że odnalazłaś w nim siebie. Po abstrakcyjnym cytacie przychodzi czas, byś odwołała się do osobistych doświadczeń, opisała sytuacje wzięte z życia, dodała dialog, wprowadziła bohatera. Posłuż się wyobraźnią. Operuj abstrakcją i konkretem na zmianę – zbudujesz napięcie.

Marta Szyszko

Na podstawie:

webwriting

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

  • Książkę mam i bardzo polecam 🙂

  • Dodam jeszcze, że na końcu warto dodać jakieś zdanie motywujące. Wtedy jeszcze lepiej wpływa to na czytelników 🙂

  • 6. Twój blog ma miesiąc, 3 wpisy na krzyż, a Ty liczysz już na sławę i kasę xD

  • Ta książka jest super, mam ją w formie e-booka 🙂 dodam jeszcze, że w sieci też jest jedno dobre miejsce, które traktuje o pisaniu na potrzeby web – szkoda, że nieaktualizowane – nazywa się Eredaktor.

  • Pisanie postów to sztuka. Im więcej się pisze tym bogatszy ma się warsztat i lepiej to wychodzi. Po opublikowaniu postu warto dać go do przeczytania kilku znajomym, żeby podpowiedzieli, co jest nie tak. A jeśli chodzi o „wzory do naśladowania” i źródło wiedzy na temat pisania na blogu to polecam Michael-a Hyatta i jego blog/newsletter. Sporo wartościowej wiedzy.

  • Kamila Chyła

    Marta! Świetny tekst. Biorę sobie Twoje rady do serca 🙂

    • O długości postów to już wcześniej rozmawiałyśmy w Vincencie, a lektura potwierdziła moje przypuszczenia i doświadczenia własne:)