e-zarabianie

BLOGI, POZYCJONOWANIE, SEO – ŁATWY CHLEB, CZY CIĘŻKA PRACA?

Magdalena Bród pracuje jako specjalista SEO w Money.pl oraz prowadzi firmę SEO. Z zamiłowania blogerka. Opowie jak zarabianie na blogach i pozycjonowaniu wygląda w praktyce.

Jakie znasz sprawdzone sposoby zarabiania na blogach?

Najlepszą metodą zarabiania na blogach jest bezpośrednia współpraca z konkretną firmą. Do tego jednak trzeba być mocno popularnym lub mieć naprawdę świetny blog (bądź wyjątkowo niszowy). Wtedy można zarobić naprawdę niezłe pieniądze. Niestety, dla większości blogerów jest to nieosiągalne i muszą zadowolić się powszechnymi metodami zarabiania, jak na przykład AdSense (chyba najłatwiejszy sposób), programy partnerskie i afiliacyjne czy publikacja wpisów sponsorowanych. Zawsze to dodatkowe kilkaset złotych.

Jakich wskazówek udzieliłabyś na początek blogowania – jak założyć dochodowy blog?

No, zależy jeszcze od tego, co za dochodowe uważamy. Kilka stówek miesięcznie to za mało, by mówić o jakiejś wielkiej opłacalności, zwłaszcza, że poświęca się temu bardzo dużo czasu.

Ale jeśli miałabym udzielać wskazówek początkującym blogerom, byłyby to:

Nie nastawiaj się na zarobek już na samym początku. Czytelnicy w bardzo prosty sposób obnażą Twoje zamiary i po prostu nie będą do Ciebie przychodzić.

Pisz wyczerpujące, ciekawe treści, nie pisz na siłę, to również bardzo łatwo „wyczaić”.

Pisz regularnie. Nikt nie bierze na poważnie bloga, u którego wpisy pojawiają się „w kratkę”. I to jeszcze w bardzo dużą kratkę.

Bądź pozytywnie nastawiony na współpracę, ale nic na siłę. Jeśli firma, która chce z Tobą współpracować, chce Ci w zamian przysłać jedynie próbki – nie daj się. Zarabianie na blogu to praca jak każda inna. A przecież Twój pracodawca nie płaci Ci w bonach do restauracji i w voucherach na prąd.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z e-biznesem, czym poza blogowaniem się zajmujesz zawodowo?

Zaczęłam w 2007, wtedy założyłam swojego pierwszego bloga i wstawiłam na niego reklamy Google. Ale to nie były takie poważne zamiary. Pisałam raczej dla pasji. Rok później zainteresowałam się SEO Copywritingiem i tak przez 2 lata dorabiałam na studiach. W międzyczasie zaczęło mnie interesować pozycjonowanie i to tym właśnie od czterech lat zajmuję się zawodowo.

W jaki sposób nauczyłaś się pozycjonować strony, co doradziłabyś kobietom, które chciałyby zacząć w ten sposób zarabiać?

Zaczęło mnie intrygować to, w jaki sposób zdobywać ruch na swojego bloga. A że miałam wtedy już podpięte Google Analytics, to zauważyłam, że najwięcej osób wchodzi z wyszukiwarek. No i zaczęłam drążyć temat. Pozycjonowanie 7 lat temu wyglądało jednak zupełnie inaczej i było znacznie łatwiejsze. Co bym doradziła kobietom, które chciałyby w ten sposób zarabiać? Do tego trzeba mieć pasję, inaczej można się szybko wypalić. Trzeba też mieć naprawdę dużo cierpliwości, zwłaszcza w dobie bieżących zmian w algorytmie Google. Dziś nie da się już naparzać linkami na prawo i lewo i obserwować, jak rosną pozycje. Dziś to już cały kompleksowy marketing internetowy, content marketing, itp. Jeśli jednak któraś z koleżanek chciałaby spróbować, radziłabym spróbować na własnym blogu. Tworzyć świetne treści i nauczyć się, jak je wirusowo „puszczać w świat”, dzięki czemu można zdobyć dobre linki. Do tego dochodzi jeszcze cała optymalizacja strony, a tej to najlepiej nauczyć się metodą prób i błędów. Ewentualnie można skorzystać też z gotowych szkoleń, ale i na nie trzeba uważać, bo szybko się dezaktualizują.

Na swoim blogu wspominasz, że przymierzasz się do dropshippingu, na jakim etapie jesteś, jakie są Twoje wrażenia z tej formy e-handlu?

Niestety sklep się nie rozwija. Co prawda stoi i są w nim produkty, ale brak czasu trochę uniemożliwia sprawne działanie. Zawiodło mnie to, że hurtownia, która dostarcza produkty do sklepu, co chwile wysyła maile z brakami magazynowymi, zmianami cen itp. Nadążanie za tymi zmianami to praca na praktycznie pół etatu. Nie mogę sobie na to obecnie pozwolić. Ale to właśnie otworzyło mi oczy – co własny stan magazynowy, to jednak własny. Trochę też blokuje mnie brak możliwości poszerzenia asortymentu sklepu o produkty z innych hurtowni – skoro hurtownie same wysyłają przesyłki do moich klientów – to nie można łączyć koszyka zakupowego. A to duży minus, bo w dzisiejszych czasach jednak użytkownicy często kupują więcej produktów.

Dziękuję za szczere odpowiedzi, na pewno rozjaśnimy tym wywiadem blaski  i cienie czerpania zysków z blogowania i dropshippingu, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się kaszką z mleczkiem, a zarabianie na nich wymaga czasu i zaangażowania.

Z Magdaleną Bród z http://finansenaobcasach.info/

rozmawiała Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

  • Dzięki za ten wywiad, bardzo ciekawy, a jeszcze ciekawszy blog finansenaobcasach.info, na który dzięki niemu trafiłam i na pewno będę na niego regularnie zaglądać.

    • Doroto, cieszę się, że podoba Ci się mój blog 🙂 Zapraszam regularnie 🙂

      A Marcie dziękuję za wywiad.

  • O proszę, ciekawe to co Magda mówi o dropshippingu, wydawało się, że zarabianie w ten sposób będzie łatwiejsze, a tu już w sumie na początku sporo problemów.