czy blogowanie ma sens

Czy blogowanie ma sens? Zanim zrezygnujesz – przeczytaj!

Co jakiś czas obserwuję na wallach moich ulubionych blogerek anonse: to całe blogowanie straciło dla mnie sens, nie wiem czy wrócę, a jeśli tak, to kiedy. Wierzcie lub nie, ale i mnie regularnie nawiedzają takie myśli, dlatego postanowiłam spisać demotywatory, które mogą doprowadzić Cię do takich rozterek. Ja im nie ulegam, a Ty?

Motywacja pierwotna

Czy blogowanie to coś, co możesz robić, nawet jeśli nigdy nie zarobisz z tego tytułu złotówki? Bo ja się mogę podpisać pod tym zdaniem. Zaczęło się od tego, że chciałam mieć jakieś ujście dla emocji związanych z nową rolą – mamy. Założyłam blog na bezpłatnej domenie blog.pl. Kiedy moje teksty pojawiały się na głównej ONETU (to ich centrum blogowe i mają zapis w regulaminie, że mogą korzystać z tekstów blogerów), otrzymałam zastrzyk pozytywnego feedbacku i ośmieliłam się uwierzyć, że będą ze mnie ludzie, że jestę blogerę. 😉

Jeśli Twoją motywacją jest szybkie nabicie kabzy, a efekty nie są równomierne do wysiłku wkładanego w blogowanie, możesz szybko dojść do wniosku, że wszyscy inni mogą, potrafią, a Ty nie. Dlatego prawdziwy dryg i zamiłowanie do blogowania, pozwolą Ci przetrwać w momentach zwątpienia.

czy blogowanie ma sens

Feedback

Pozytywny feedback za każdym razem dodaje skrzydeł, a mogą nim być miłe wiadomości od Czytelników. Nie bez powodu mówi się, że blogera tworzą Czytelnicy, ale wśród nich nie brakuje osób z negatywną energią i przebywających w Sieci tylko po to, by móc się na kimś wyładować. Sytuacja z wczoraj (ale akurat realna). – Jak można publikować zdjęcia pocałunków na Facebooku! To obrzydliwe, Twoja żona nie zna umiaru. Ale nic dziwnego, co ona właściwie robi, siedzi w domu i się nudzi. – No, nie do końca, prowadzi swoją firmę, jest cenioną blogerką i copywriterką… W tym momencie możecie usłyszeć huk spadających, korporacyjnych szpilek.

E-biznes to inna ścieżka rozwoju, niż jedyna społecznie aprobowana i wpisana do kanonów prestiżu. Inni mogą nie rozumieć Twojej drogi zawodowej, mogą nawet bardzo Cię nie lubić, bo wyobrażają sobie Bóg wie co. Hejt to cenny sprawdzian Twojego poczucia własnej wartości.

Po co ja to robię?

Są oczywiście osoby, które nie mają najmniejszych wątpliwości, że będą blogować regularnie, bo na przykład promują w ten sposób swoje usługi, zdobywają klientów, utrwalają markę w świadomości Czytelników. Dlatego warto sobie postawić blogowy cel – dla mnie początkowo było to spisanie skołatanych myśli i ujście dla trudnych emocji, następnie samodzielne działania na własnej domenie i dorabianie do domowego budżetu, wreszcie jest to część biznesplanu mojej firmy. Cały proces trwał dwa lata, więc osoby zniechęcające się po kilku miesiącach, nie dały sobie nawet szansy rozkwitnąć.

Marta Szyszko

Comments

comments