sukces

Dlaczego nie odnosisz sukcesu? 3 popularne przyczyny niepowodzeń w biznesie

Masz zbyt duże oczekiwania na początku drogi

Wyjście ze strefy komfortu-niepewnie, z bijącym sercem, aż się prosi o jakiś sukces, postęp, który utwierdziłby cię w przekonaniu, że słusznie postępujesz. Niestety początki nowych przedsięwzięć zawsze są trudne, a często nawet nieprzyjemne. A efekty? Mogą przyjść dopiero po miesiącach wytężonej pracy. Dlatego tak wiele osób wycofuje się, zanim miało szansę wypróbować swój pomysł. To nie znaczy, że on był zły, że był skazany na porażkę, oznacza to, że potrzebował więcej czasu i cierpliwości. A my chcemy mieć wszystko na już. To tak nie działa.

„Gdy już uczynisz pierwszy krok, możliwe, że nie od razu znajdziesz się w miejscu, które sobie wymarzyłeś. Możesz wejść dopiero na pierwszy stopień. Może być świetny albo dość nieprzyjemny. Niezależnie jednak od tego, gdzie zaprowadzi cię pierwszy krok, jeśli chcesz nadal poruszać się naprzód, doceń to, co już masz, zamiast wstydzić się tego, niecierpliwić lub złościć.” Jen Sincero

Stopujesz siebie tym, co uważasz za możliwe i osiągalne

Skoro innym udało się coś osiągnąć, dlaczego tobie miałoby się nie udać? Niektóre cele wymagają czasu, może przerażać nas ogrom wysiłku, jaki trzeba podjąć, nim je osiągniemy, ale jeśli codziennie wykonamy niepozorną odrobinę, cel będzie coraz bliżej-nawet ten wymagający i z pozoru skomplikowany. Dopóki nie porwiemy się na coś nowego i dużego, marnujemy swój potencjał, robiąc najprostsze czynności, bo one gwarantują sukces, brak problemów.

„Czasem udajemy, że nie wiemy, jakie naprawdę jest nasze powołanie, podczas gdy tak naprawdę po prostu boimy się z nim zmierzyć, bo wydaje się wykraczać poza nasze możliwości, obawiamy się, że nie uda nam się z tego utrzymać, albo wdaje nam się to nieosiągalne.” Jen Sincero

Może faktycznie od pierwszego dnia nie uda nam się utrzymywać z nowego pomysłu na biznes, ale warto go rozwijać, podejmując się w międzyczasie mało absorbującego energię sposobu na zarabianie (np. pisania prostych tekstów na potrzeby pozycjonowania). Równolegle możemy rozwijać blogi, kursy, pisać książkę.

„Prawda jest taka, że niektóre rzeczy lubimy sobie utrudniać i widzieć je trudniejszymi, niż są w rzeczywistości.” Magdalena Pawłowska

Porównujesz się z innymi

„Czy kiedykolwiek zrobiłeś coś, z czego byłeś bardzo dumny i co sprawiło, że czułeś się świetnie, dopóki nie odkryłeś, że ktoś inny zrobił coś podobnego, tyle że Twoim zdaniem zrobił to lepiej, i to sprawiło, że zrobiło Ci się smutno? To, co robią inni ludzie, to w ogóle nie Twoja sprawa. (…) Czy możesz sobie wyobrazić, jak wyglądałby świat, gdyby nasi bohaterowie postanowili porównywać się z innymi? Gdyby Marylin Monroe porównała się z Kate Moss i postanowiła stracić wszystkie swoje krągłości? Albo chłopaki z Led Zeppelin porównali siebie z Mozartem? Ten facet jest wielki. O wiele wspanialszy, niż kiedykolwiek moglibyśmy być, a nawet nie miał swojego perkusisty. Powinniśmy pozbyć się naszego i może jeszcze kupić jakąś harfę, skoro już przy tym jesteśmy.” Jen Sincero

Czy ze mną jest coś nie tak, skoro zarzynam się za przeciętny wynik finansowy, a innym łatwo przychodzi zarabianie pierwszego „miliona”, zyskanie wolności finansowej, robienie tylko tego, co lubią, a może pomijają po drodze jakieś fakty? Nie raz czuję się za mało zaradna, czemu tyle pracy kosztuje mnie zdobycie tego, co mam, czemu nie ma jakiejś windy do sukcesu?

Może nie jestem topową blogerką, ale uczę się dawania sobie prawa do przeciętności, która też ma swoje plusy, mniej ciśnienia, więcej czasu dla rodziny. I nie oznacza to, że kiedyś nie zrobię czegoś wyjątkowego-nie wydam bestsellera lub kursu, tylko najpierw chcę mieć czym się podzielić, a nie ulegać modzie i presji, że wszyscy już zbijają na tym miliony monet. Nie wierzę w takie szybkie, cudowne rozwiązania. Wolę stopniowo podnosić stawkę godzinową, obserwować rosnące statystki niż fundować sobie hurra optymizm, a potem wielki dół. Nawet osoby, które zdawać by się mogło-nagle odniosły spektakularny sukces, wcześniej przygotowały się do niego latami, ale ten fakt się pomija, serwując nam nagłówki, które zaostrzają apetyt na sukces, ale przemilczają jego cenę.

Porównywanie się z innymi sprawia, że nie doceniamy tego, co nam przychodzi łatwo, a jednocześnie stanowi wartość dla innych, zamiast tego skupiamy się na kopiowaniu ludzi sukcesu. To oddala od tego, co mamy najcenniejszego do zaoferowania i na ogół nie daje satysfakcjonujących efektów. Największe szanse na sukces mają osoby autentyczne, które zajmowałyby się tym, co robią, nawet gdyby nikt nie chciał im płacić (i zresztą tak właśnie jest na początku).

„W kulturze, w której nieproporcjonalnie wyolbrzymiono pojęcie sukcesu, ciężko przychodzi nam przegrywać.” John Bradshaw

Zamiast dążyć do mglistego i bliżej nieokreślonego sukcesu, warto nazwać konkretnie to, co chcemy osiągnąć, nadać temu liczby i terminy.

Marta Szyszko

na podstawie:

jesteś kozak

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

  • Haha, boski ten tytuł:D Faktem jest to co napisałaś o strefie komfortu, ciężko z niej wyjść…
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

  • Zuzanna Stec

    Świetny tekst! Bardzo zaciekawił mnie ten poradnik, więc chyba po niego sięgnę. 😀 Ja bardzo nie lubię jak ludzie porównują się do innych, nawet w życiu codziennym. Każdy powinien patrzeć tylko na siebie i robić swoje, zamiast przejmować się niepotrzebnie.

    _____________________________
    https://focustelecom.pl/