zrobione

Dlaczego się poddajemy?

„Im bardziej zabiegasz o doskonałość, tym mniejsze szanse na osiągnięcie swoich celów.” Jon Acuff


Wypadamy z rytmu, gdy sprawy nie układają się po naszej myśli

Każdy ma czasem ochotę się poddać. Zwłaszcza gdy skrzynka mailowa świeci pustkami i zastanawiamy się, czy to, czemu poświęcamy tyle czasu, nie jest jego stratą. Jeśli już mamy być zajęci, to chcemy mieć pewność, że robimy coś znaczącego. Nie chcemy być niedospani, zajęci i niedostępni, a jeśli już się poświęcamy, to chociaż po to, by zobaczyć zwrot. Jak raz sobie odpuścimy, a świat nie zapłacze, bardzo szybko odpuszczamy w kolejnych tygodniach, a potem rezygnujemy całkowicie. Przekreślamy wieloletnie projekty z powodu gorszego miesiąca. Głupio wrócić po dłuższej przerwie, przyznać się do kryzysu i wątpliwości. Chcemy być jak produktywne maszyny, których nic nie ruszy, a jak czasem mamy przestój na budowie, to porzucamy ją i chcemy zapomnieć, że kiedykolwiek próbowałyśmy.

„Gdy rytm raz zostaje zaburzony, potem już nie udaje się go przywrócić. Wynik nie jest idealny, więc dalej nie warto się starać. To zaskakująco powszechne podejście do kwestii błędów. Kiedy rozmawia się z ludźmi o tym, dlaczego porzucili swoje cele, odpowiedzi zawsze są podobne:
„Zrobiły mi się zaległości, których już nie udało mi się nadrobić.”
„Zrezygnowałem, gdy tylko przestało mi iść doskonale.”
„Zjadłem jedną porcję frytek, więc równie dobrze mogę zjeść ich tysiąc.”
„Tu pojawia się problem, ponieważ nikt przecież nie chce urzeczywistniać swoich celów na czwórkę ani tym bardziej na trójkę. Chcemy mieć same piątki, zwłaszcza jeśli jakiemuś projektowi poświęcamy sporo czasu i uwagi.”
„Perfekcjonizm każe nam wierzyć w wierutną bzdurę na temat celów. Mówi: jeśli coś nie idzie idealnie, daj sobie spokój.”
Odrzuć tezę, że dzień nie do końca doskonały to wyznacznik porażki. (…) Możesz spróbować jeszcze raz. Dzisiaj, jutro, w przyszłym tygodniu.” (Jon Acuff)

Chcemy odnieść spektakularny sukces, przeciętność nas nie zadowala

Choć w przeszłości średnio nam szło pod względem finansowym, nagle stawiamy sobie za cel zarobienie miliona, jakby miał spaść z nieba niespodziewanie. Nie stawiamy sobie celów dla zwykłych śmiertelników-poprawić zarobki o kilkaset złotych miesięcznie. Chcemy od razu dużego uderzenia, w efekcie zarobki nie poprawiają się nawet odrobinę, a my porzucamy próby ulepszenia swojej sytuacji.

„Nie wystarczy nam drobna poprawa. Liczy się tylko potężny i natychmiastowy sukces.”
„Skoro już coś robisz, to czy to nie powinno być niezwykłe? Czy to nie powinno być spektakularne? Zrób coś wielkiego albo w ogóle nic nie rób. W tym momencie perfekcjonizm (…) mówi, że powinieneś wyznaczać sobie ambitniejsze cele. To niewątpliwie świetna perspektywa, bo im bardziej ambitny jest cel, z tym większą fascynacją przystępuję do jego realizacji (…) chciałbym cię zachęcić do zastosowania dokładnie odwrotnej strategii. Otóż zachęcam cię, żebyś przeciął swój cel o połowę.” Jon Acuff

Mamy konkurować stawkami w słabszych miesiącach? Przecież tyle jesteśmy warci. Mamy zrobić krok wstecz i realizować zlecenia, które nigdy nie były naszym celem? Przecież trwonimy talent. Oczekujemy, że nagła intratna propozycja uratuje nam skórę, a jeśli ta się nie pojawia, nie zamierzamy się naginać. Wolimy zamknąć interes, niż zagryźć zęby i przetrwać trudny czas. Zaplanowałaś, że jeden dzień wystarczy na uporanie się z zadaniem, a potrzebujesz przynajmniej kolejnej doby. Ogłaszasz porażkę, czy dajesz sobie więcej czasu? Czasem trzeba przeorganizować cel, ale mimo rozczarowań, warto go dokończyć.

„Cieszę się, że przyciąłeś mój cel o połowę. Mój cel był czterokrotnie „reorganizowany”, ponieważ wymagał tyle czasu, że po prostu nie dało się go osiągnąć. Co prawda, moich pierwotnych założeń nie udało się zrealizować, ale osiągnąłem więcej, niżbym osiągnął w rzeczywistości sprzed miesiąca. (…) Ci wszyscy ludzie przycięli swoje cele o połowę i tak czy siak, osiągnęli całkiem sporo, a co najważniejsze chcą kontynuować wysiłki.” Jon Acuff

Myślimy kategoriami wszystko albo nic

Zanim zrezygnujesz z blogowania, bo zajmuje za dużo czasu, a dochody są nieregularne, skróć posty, zrezygnuj z niektórych kanałów social media, by w tym czasie dostarczać nowe treści, rzadziej publikuj. Nie działaj pod wpływem przekonania: wszystko albo nic.

„Większość z nas wierzy, że należy „mierzyć wysoko”, ponieważ „nawet jeśli nie uda się dotrzeć na Księżyc, to i tak wyląduje się gdzieś pośród gwiazd.” W rzeczywistości jednak to wcale tak nie działa. Perfekcjonistyczne myślenie typu „wszystko albo nic” prowadzi nas do wniosku, że „prawie” się nie liczy. Gwiazdy to za mało. Nagle masz mnóstwo powodów, żeby dać sobie spokój.” Jon Acuff

Zwolennicy stawiania sobie bardzo ambitnych celów, nie wspominają o tym, że trzeba skonfrontować cel z naszymi możliwościami.

„autorzy metod, które nakazują wyznaczać sobie przesadnie ambitne cele, zapominają jednak o tym, jak ważna jest kontrola tempa.” Jon Acuff

To rodzi dwie pułapki. Na początku dajemy z siebie wszystko, a jeśli to nie wystarczy i nie widzimy efektów, po jakimś czasie rezygnujemy, albo udaje nam się uzyskać efekty, ale padamy po jakimś czasie z wycieńczenia.

„Cel to maraton, a nie sprint. (…) W perspektywie roku, a być może nawet całego życia, takie podejście przyniesie ci lepsze efekty niż wszelkie metody typu „zarzynaj się przez miesiąc.” Tego typu próby kończą się niezmiennie na jeden z dwóch sposobów: cel nie zostaje osiągnięty, więc człowiek się poddaje. bądź też cel zostaje osiągnięty, ale w końcu człowiek poddaje się z wycieńczenia.” Jon Acuff

Marta Szyszko

na podstawie:

zrobione

Comments

comments