laptop-3289261_1920

Dlaczego Twoje social media „nie działają”? 14 najpopularniejszych błędów w marketingu społecznościowym

Magia Internetu pozwala dzisiaj na docieranie do niemal każdego zakątka globu i niemal do każdego człowieka. Kiedyś za dobre pomysły uważano wyłącznie te, które szybko i bezproblemowo znajdowały swoją grupę odbiorczą; takie, które właściwie nie potrzebowały reklamy, bo w pewnym sensie stanowiło ją zapotrzebowanie. Dzisiaj dobrym pomysłem może być wszystko. Wspomniana możliwość docierania do ogromu odbiorców sprawia, że nie trzeba stawiać na prosty i „powszechny” pomysł. Nawet najbardziej szalone i nietypowe koncepty, właściwie poprowadzone, mogą znaleźć grupę odbiorczą równie zakręconych, co oferent klientów.

Klucz do takiego poszukiwania właściwej grupy odbiorczej stanowią social media. Przemyślanie poprowadzone kanały mediów społecznościowych są w stanie wygenerować zaskakujący ruch i przynieść niesamowite pieniądze. Jednocześnie jednak niestaranna i przypadkowa obecność firmy w sieci może przynieść jej straty – tak wizerunkowe, jak i finansowe.

Jeżeli zastanawiasz się, dlaczego Twoje social media „nie działają” najpewniej przekonałeś się już o karzącej ręce Internetu. Być może intensywnie inwestowane w reklamę fundusze rozpłynęły się jak mgła na wietrze, zwyczajnie nie przynosząc żadnych efektów. A może dały Ci jedynie mierne korzyści albo kompletnie zszargały opinię Twojej firmy? Spokojnie, coś na to poradzimy. Wystarczy, że ustalimy źródło problemu. Oto najpopularniejsze błędy w obsłudze social mediów.

Zapominanie o różnicy między profilem prywatnym a publicznym

To rzecz, po której rozpoznać można totalnego amatora. Większość platform społecznościowych posiada odrębne typy profili, dedykowane odpowiednio osobom prywatnym i firmom. Różnią się one nie tylko funkcjonalnościami jako takimi, ale też odmiennym sposobem wchodzenia w interakcje. Weźmy takiego Facebooka – konta prywatne dodaje się do znajomych, publiczne zaś do obserwowanych lub polubionych.

Brak badań lub ustaleń dotyczących grupy odbiorczej

Internet to przestrzeń, która nie zna ograniczeń płciowych, wiekowych, zawodowych czy jakichkolwiek innych. Nie znajdziesz tutaj jednej, zunifikowanej grupy „użytkowników sieci”, ale całą plejadę osobowości. Tak jak w tradycyjnej reklamie musisz więc zaadresować przekaz do skonkretyzowanych odbiorców, a nie po prostu „ludzi Internetu”. Zanim zaczniesz zamieszczać wpisy na swoich profilach, zastanów się, do kogo je adresujesz. Pomyśl, ile lat ma Twój odbiorca, czym się interesuje, jaki wykonuje zawód, czego oczekuje, jakim posługuje się językiem. Innymi słowy – stwórz swojego modelowego adresata.

Wybór tylko jednej lub niewłaściwej platformy społecznościowej

Media społecznościowe to nie tylko Facebook, Instagram czy Twitter. Paleta platform tego typu stale się rozszerza, a jedne możliwości wypierają drugie. Warto śledzić nowe trendy i zastanawiać się nad swoim w nich miejscem. Błędem jest jednak wybieranie wyłącznie jednej platformy komunikacji ze społecznością, zwłaszcza że różne witryny służą do różnych aktywności – kontaktów biznesowych poszukasz raczej na LinkedIn, fanów marki zaktywizujesz na Facebooku, a dużą ilością nowych informacji każdego dnia podzielisz się na Twitterze. Jednocześnie jednak warto pamiętać, że nie każda firma nadaje się do obsługi na każdej platformie. Raczej marny pożytek będzie z takiego np. Instagrama, jeżeli oferujesz usługi księgowe.

Nadmiar obsługiwanych platform społecznościowych

Z jednej strony nadmiar obecności w sieci wydaje się niemożliwy – w końcu trzeba walczyć o swoje miejsce na rynku – z drugiej jednak należy mierzyć siły na zamiary. Social media to bardzo angażująca czasowa sprawa. Najlepiej zacznij od jednego lub dwóch kanałów, a jeżeli poczujesz się z nimi komfortowo i będziesz szukał czegoś nowego (lub wprost przeciwnie: zauważysz, że nie przynoszą żadnych efektów i po prostu zapragniesz je zmienić), rozszerz swoje działania o kolejną platformę albo dwie.

Brak zainteresowania zwrotnego i nieodpowiadanie na komentarze

Znasz to przysłowie „gadał dziad do obrazu, a obraz do niego ani razu”? To bardzo deprymujące, gdy zaangażowanie i entuzjazm pojawiają się tylko po jednej stronie. Pamiętaj, by odpowiadać na komentarze i pytania swoich odbiorców. Szczególną uwagę poświęć wypowiedziom negatywnym. Doświadczenia pokazują, że najbardziej szkodliwe jest właśnie pozostawianie bez odpowiedzi słów krytyki.

Brak odnośników do mediów społecznościowych na stronie internetowej

Celem aktywności w social mediach jest zwykle przekierowanie ruchu na stronę internetową, ale jeżeli chcesz, by klienci stale o Tobie pamiętali i poczuli więź z Twoją firmą, musisz zaproponować im odpowiednią do tego platformę. Odsyłanie ze strony internetowej do Facebooka czy Instagrama jest równie ważne, co działanie w drugą stronę.

Kupowanie fałszywych odbiorców

Oliwa sprawiedliwa zawsze na wierzch wypływa – innymi słowy: prędzej czy później odpowiedni ludzie zrobią z fake’owymi kontami na swojej platformie porządek. Koszmarnie wygląda i bardzo rzuca się w oczy, gdy jakiejś firmie z dnia na dzień ubywa spora grupa odbiorców. No i jest też druga sprawa, czyli konwersja. Trudno zachęcać do aktywności ludzi, którzy tak naprawdę nie istnieją.

Brak obserwowania zwrotnego lub obserwowanie wszystkich

Niektórzy z Twoich odbiorców z pewnością będą zabiegać o Twoje zainteresowanie, zapraszając do obserwowania ich prywatnych stron. Z pewnością warto docenić w ten sposób najbardziej zaangażowanych fanów lub tych powiązanych tematycznie z Twoją działalnością. Wielkim błędem jednak byłoby – np. w obawie przed porzuceniem ze strony danego odbiorcy – obserwowanie wszystkich dokoła. Zmniejsza to wagę Twojego zainteresowania, ujmując wartości wyróżniającego refallowowania oraz naraża Cię na fałszywe zainteresowanie.

Nieużywanie hashtagów

Chociaż na każdej platformie hashtagi działają nieco inaczej, to warto o nich pamiętać. Hashtagi porządkują tematycznie wypowiedzi, pozwalają odnaleźć się w wątkach, ale też same w sobie mogą stanowić reklamę. Właściwie poprowadzony hashtag może wręcz wedrzeć się do ludzkiej codzienności i przybrać viralowy wymiar. Wystarczy wspomnieć takie #metoo

Ignorowanie ryzyka przejęcia hashtagów

#McStories to już kanoniczny przykład tego, jak można obrócić pomysł przeciwko jego autorowi. Zanim zdecydujesz się na wdrożenie jakiegoś hashtaga, zastanów się dobrze, czy nie można zrobić z niego antyreklamy lub, czy nie reprezentuje już innej, być może kompletnie sprzecznej z Twoimi zamierzeniami, idei.

Jednostajne komunikaty

Badania wykazały, że dodanie do wpisu na Facebooku zdjęcia, może podnieść aktywność odbiorców o niemal 40%. Ludzki mózg szybko się nudzi i lubi zmienność bodźców. Serwuj więc swoim odbiorcom ilustracje, zdjęcia, infografiki, krótkie spoty czy gify. Im większa różnorodność, tym lepiej.

Reklamowy spam

Wiadomo, że firmowe konta w social mediach powstają głównie w celach promocyjnych. Promocja jednak nie powinna opierać się wyłącznie na reklamach produktów. W efektywnym planie marketingowym znajdziesz również chętnie komentowane treści „na luzie”, historie przybliżające misje i powstanie marki, konkursy czy inny ciekawy content. Żeby klienci do Ciebie wracali, muszą czuć, że oferujesz im coś więcej niż zwykłe zakupy.

Udostępnianie contentu wyłącznie z własnej strony

To pierwszy odruch, by w firmowych social mediach publikować jedynie wpisy z własnego bloga czy strony. Niestety, jest to strzał w kolano. Z jednej strony dlatego, że raczej mało prawdopodobne jest generowanie odpowiednio dużej ilości sensownego contentu według zapotrzebowania konkretnych kanałów. Z drugiej zaś dlatego, że udostępnianie cudzych wpisów pozwala budować relacje w danym środowisku i zachęca do podawania dalej Twoich aktywności. Jeżeli Ty repostujesz czyjąś treść, istnieje szansa, że i on repostuje Twoją.

Wiara, że każdy z Twoich odbiorców zna wszystkie Twoje wpisy

Niezbadane są algorytmy niektórych platform i kolejkowania wyświetlanych ludziom wpisów. Spójna narracja w obrębie kilku postów brzmi jak boski pomysł, ale pamiętaj, że istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, iż ktoś zobaczy je wszystkie i poskłada w całość. Informacje, które udostępniasz powinny się, co jakiś czas powtarzać. Tylko nie przesadź!

Używanie social mediów jako jedynego generatora ruchu na stronie

Walka o zauważenie wymaga bycia krytym na różnych płaszczyznach. Nie można wygrać wojny jednym typem broni. Zabezpiecz wszystkie swoje fronty. Oprócz fanpage’a czy profilu na Instagramie zainwestuj czas we wpisy gościnne, mailing czy przemyślane banery. Nie zapominaj też, że w wielu przypadkach warto wyjść z Internetu i skorzystać z analogowych wersji reklamy.

Brak planu

Co, jak i kiedy chcesz osiągnąć – te trzy informacje powinny stanowić punkt wyjścia do zbudowania przez Ciebie planu aktywności w social mediach. Inaczej wygląda strategia przyciągania nowych odbiorców, inaczej zintensyfikowania liczby komentarzy, jeszcze inaczej pomnożenia udostępnień. Nie łap wszystkich srok za ogon, podążaj do celu wyznaczoną wcześniej ścieżką. Jeżeli widzisz, że plan się nie sprawdza, wprowadzaj do niego subtelne zmiany – w końcu liczy się cel. Wiedz o tym, co nieefektywne jest równie ważna, co ta dotycząca efektywnych pomysłów.

Co robić, by Twoje social media „działały”?

W pierwszej kolejności – oczywiście – sprawdź, czy nie popełniasz którychś z wyżej wymienionych błędów i postaraj się naprawić swoje potknięcia. Następnie postaw na… monitorowanie i analizę.

Wiele z podejmowanych działań wywołuje statystycznie wymierne reakcje. Sęk w tym, że to Ty musisz sobie tę statystykę zbudować. Obserwuj, jak Twoi fani reagują na konkretne działania i pomysły. Porównuj aktywność odbiorców na różnych platformach. Uważnie czytaj przesyłane komentarze i rozważaj ich zasadność – jeżeli są trafne, wprowadzaj ich treść w życie.

Nie bój się testować nowych pomysłów i wychodzić poza schematy. Jeżeli będziesz w swoich działaniach szczery i otwarty, nie masz się czego bać. Nie kombinuj i nie wybieraj podejrzanych dróg na skróty, a wszystko będzie dobrze. Internet jest rozległy i zróżnicowany, tak samo, jak sposoby, w jakie można sprawić, aby media społecznościowe przynosiły Ci profity. Jest kilka pułapek, od których najlepiej trzymać się z daleka. Ale jest też wiele taktyk, które pomogą Ci się wybić.

Comments

comments