IMGP8168

Zlecenia dla freelancera – 7 podpowiedzi jak je zdobyć

Chyba najbardziej ryzykowną decyzją, jaką może podjąć freelancer, jest poleganie na jednym lub dwóch zleceniach, nawet jeśli są duże i za dobre stawki. Ja czerpię dochody z około pięciu źródeł, nie zawsze wszystkie są aktywne i nie wszystkie profity mogę dokładnie przewidzieć. Dziś podpowiadam jak zwiększyć szansę na zdobycie nowych zleceń.

Zlecenia dla freelancera – jak je zdobyć?

Pokaż, co potrafisz

Jeśli wiesz czym chcesz się zajmować, to już połowa sukcesu. Określ swoją branżę i zaprezentuj efekty kreatywnych działań na blogu, portfolio, profilach społecznościowych. Całkiem możliwe, że wpadną komuś w oko.

Przypominaj się

Jeśli prowadzisz blog, który odwiedza sporo wiernych użytkowników, przeplataj w treściach informację o tym, czym się zajmujesz. Kobiety mają tendencję do skromności, ale nie ma nic złego w tym, że wrzucimy swoją ofertę na własny fanpage.

Nie wstydź się zarabiać na blogu!

Bardzo często spotykam się z opiniami, że zarabianie na blogu jest kontrowersyjne lub bloger, który publikuje kilka tekstów sponsorowanych tygodniowo sprzedał się. Serio? Dopóki dostarczasz wartościowe treści, a artykuły sponsorowane nie stoją w sprzeczności z wartościami wyznawanymi na blogu, dopóty tylko się cieszyć, że jeszcze na tym zarabiasz! Dlatego, gdy dostajesz ofertę współpracy, od razu zaproponuj stawkę. Nie wychodź z założenia, że skoro blogowanie sprawia Ci przyjemność, to będziesz publikować za darmo.

Współpracuj za darmo

Występuj gościnnie na blogach, gdzie mogą przebywać Twoi potencjalni klienci, aktywny link i informacja o tym, czym się zajmujesz, potrafią zdziałać cuda!

Odkryj potencjał networkingu

Utrzymuj dobre relacje z innymi freelancerami, może akurat będą zbyt obłożeni zleceniami, by je zrealizować i polecą Ciebie swojemu klientowi? Uczestnicz w spotkaniach networkingowych dla kobiet, z bezpłatnych wypróbowałam Latające Kręgi, każdy ma szansę opowiedzieć kilka zdań o sobie i rozdać wizytówki, a nuż spotkasz potencjalne klientki? To dzięki Latającym Kręgom sprzedałam pierwszy e-book. Opowiadanie o sobie z błyskiem w spojrzeniu ma niepowtarzalną moc.

Szanuj klienta

Bądź miła, rzeczowa, terminowa i zaangażowana we współpracę z klientami, być może podłapiesz stałe zlecenie, a wkrótce zdobędziesz nowe propozycje z poleceń? Łatwiej jest zadbać o swojego klienta, niż zdobyć nowego.

Opowiadaj o sobie znajomym

Czasem jesteśmy bardzo pewne siebie na blogu lub fanpage’u, ale nie mamy odwagi opowiedzieć znajomym czym się zajmujemy. To błąd, klientem może być kolega kolegi, który chętnie skorzysta z możliwości współpracy z kimś zaufanym i sprawdzonym.

Co dodałabyś do tej listy?

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

  • Odpowiadanie na maile ofertowe w ciągu 48h od ich otrzymania. Nawet, gdy konkretnie nie jesteśmy w stanie zadeklarować, czy jesteśmy na tak/nie i nie mamy czasu na dokładne opisanie swoich warunków współpracy, warto choćby tylko podziękować za kontakt i zapewnić, że informacja zwrotna od nas pojawi się w ciągu X dni. To buduje profesjonalny wizerunek.

    • słuszna uwaga, klientowi zależy na czasie, jak my nie odpowiemy, szybko poszuka następnego kandydata.

    • Bardzo wielu klientów zdobywam właśnie tym, że odpowiadam im szybko – 48h to wg mnie za długo, max 12 w weekendy, w tygodniu pracy zdecydowanie szybciej – nawet, jeśli mam napisać, że zapoznam się z zapytaniem.

  • Witaj Marto 😉

    Ja bym dorzuciła do tego:
    – szanuj siebie – to a propos wyznaczania stawek oraz energii wkładanej w to, co się robi
    – dawaj innym wysoką jakość (we wpisach, w codziennych działaniach na blogu) – nadal uważam, że to najlepsza nieinwazyjna strategia marketingowa
    – poproś osoby, z którymi współpracowałeś o rekomendacje/opinię i umieść je na blogu/fb – duża cegiełka do obrazu marki

    To, co napisałaś o skromności oraz wstydzie, to częsta sytuacja i mam takie poczucie, że w niektórych przypadkach jest kluczowa. Sama tak miałam. Pokazanie siebie często stanowi przełom w zarabianiu/biznesie w ogóle. Poza tym jeszcze pokutuje u nas skostniałe myślenie, że tego typu zajęcia nie są „normalną pracą” itp. Ale, ale…. Powoli wszystko zmienia się na lepsze 🙂

    Pozdrawiam Cię! 😉

    • dokładnie, bez szanowania siebie i ustalenia porządnych stawek skazujemy się na zarabianie na waciki i tak naprawdę sytuacja prawie wcale się nie zmienia, nie licząc opłaconego ZUS-u.

  • Ze wszystkim się jak najbardziej zgadzam. Dodałabym jeszcze stworzenie swojej oferty i opublikowanie jej na blogu, to w łatwy i nienachalny sposób może przyciągnąć dodatkowych klientów

  • Dobry tekst. Odnośnie zarabiania na blogu – skoro masz większe doświadczenie, liczę na pomoc. A więc – jestem grafikiem, posiadam własne serwery, na systemach typu wordpress pracuję od wielu lat więc znam je od podszewki. Blog – owszem ma reklamy i tu jest powód do zysku. Reklamy są, bo jest to naturalne, jednak nie atakują moich czytelników bardzo.

    Teraz pytanie – bo myślałem o tym, aby oferować profesjonalne usługi dla blogerów i rozpoczynających swoją przygodę i tych którzy już kawałek są w zakresie grafiki, wsparcia, serwerów. Pytanie więc do Ciebie i Twojego doświadczenia, czy w ten sposób nie zniechęcę czytelników wrzucając od czasu do czasu reklamę samego siebie.

    Wiem, że mogę to wszystko opisać w zakładce współpraca, sam po sobie jednak zauważyłem, że nie zawsze klikam w tą zakładkę.

    • Rozjaśnij mi, proszę, na czym polega usługa – wsparcie serwerów?
      Myślę, że jak najbardziej na miejscu, a jednocześnie neutralnie, wypadłoby przedstawienie efektów takiej pracy, np. podzielenie się we wpisie doświadczeniem, jak udało Ci się znaleźć klienta (skuteczny marketing online), zaprezentowanie logo Twojego autorstwa, w czym konkretnie mu pomogłeś przy serwerach, może też być opinia takiego klienta i zaznaczasz, że będziesz się tym teraz zajmował, gdyby któryś z Czytelników potrzebował pomocy. Możesz też zrobić wpis, w którym prezentujesz innym swoje różne projekty i doradzasz, jakie kryteria powinno spełniać logo. Każdy grafik ma inną kreskę, a przykładowe logo może wpaść komuś w oko.

  • Zdecydowanie dodałabym korzyści, jakie wyniesie potencjalny klient, nawiązując z nami współpracę. Myślę, że nie wystarczy zaprezentować się z jak najlepszej strony; należy również przedstawić klientowi, co zyska na wzajemnej relacji.