IMGP1335 - Kopia

Jakie porady blogowe dałabym sobie na początku?

Kiedy pytam Was w wywiadach – jakie błędy najwięcej nauczyły Was o biznesie, na ogół pada jakaś wymijająca odpowiedź, typu – nie nazwałabym tego błędami, ale… Ja swoich błędów się nie wstydzę, dziś zrobiłabym inaczej wiele rzeczy, tylko dlaczego odkryłam je tak późno?

Nie korzystaj ze stocków

Jesteś marką – Ty, Twoja twarz, kolor włosów, mina, temperament. W mailach piszecie – te rude, to naturalne? Nie, oczywiście, że nie! Wprowadziłam sporo zamieszania publikując zdjęcia ze stocków, bo skąd wiadomo, na którym jestem ja? Teraz już wiadomo, bo dzięki Instagramowi mam mnóstwo motywacji do robienia zdjęć i podmieniam te stockowe na własne. Nic tak nie deprymuje, jak zdjęcie na Twoim blogu, które jest też na kilku innych. Fotografuj! Bez tego nie ma już blogowania.

Nie skupiaj się tylko na pisaniu

Naiwna, żyłam w przekonaniu, że publikowanie tekstów, pisanych z potrzeby serca lub w oparciu o książki, wystarczy. Co z tego, że napiszę coś mądrego skoro nikt tego nie przeczyta, bo nie prowadzę dialogu z Czytelnikami, nie ma mnie na portalach społecznościowych (no, poza nieśmiertelnym Facebookiem), nie sprawdzam słów kluczowych w planerze Google, nie uzupełniam wtyczki Yoast SEO? By zaistnieć, trzeba skupiać się na bardzo wielu elementach prowadzenia strony, nie tylko pisaniu.

Nie zachowuj się, jakbyś zjadła wszystkie rozumy!

Możesz wszystkiego uczyć się na własnych błędach, robię to od kilku lat i jestem przekonana, że zaszłabym o wiele dalej i o wiele szybciej, gdybym czytała książki, wpisy tych, co są już na szczycie. Nie chodzi o to, by kopiować, ulegać trendom, chodzi o to, by sprawdzić co zaskoczyło u innych i odnieść to do siebie. Profesjonalnie przygotować się do blogowania. Zacząć z konkretną wiedzą, nie popełniać oczywistych błędów.

Znaj swoje słabości i pracuj nad nimi

Ja właśnie zagłębiam się w dwie pozycje, które pozwolą mi być jeszcze lepszą w tym, co robię. Nie śmiejcie się, ale jest to poradnik PWN – „Gdzie postawić przecinek?” (Nie macie pojęcia, jak wiele osób tego nie wie!) oraz „Autentyczność przyciąga” Ani Piwowarskiej. Zawsze można być jeszcze lepszym i bardziej douczonym! Bazując tylko na doświadczeniu, powiela się utarte błędy. Nie wstydź się przyznać, że masz piętę Achillesową, szlifuj swój warsztat, bądź coraz lepszą wersją dawnej siebie!

Pisz o tym, co interesuje Czytelników

Jak to sprawdzić? Korzystając z wyżej wspomnianego narzędzia Google Adwords, ale też śledząc słowa kluczowe, po jakich Czytelnicy trafili na stronę, odnosząc się jeszcze raz do tematów, które były najbardziej rozchwytywane, co wynika zarówno ze statystyk, jak i komentarzy, czy ożywienia w mediach społecznościowych. Możesz też na podstawie analizy strony w Google Analitycs sprawdzić najczęściej odwiedzaną zakładkę, ja na przykład wiem, że na Kobiecie w e-biznesie szukacie porad odnośnie blogowania.

Nie spamuj!

Nie ulegaj nerwowemu tikowi pisania, bo już dawno nic nie było i tak wypada. Nie wrzucaj na profile społecznościowe posta za postem. Pozwól za sobą zatęsknić, zaostrz apetyt, Twoi Czytelnicy i tak zapewne śledzą mnóstwo innych stron i nie będą czytać wszystkiego od deski do deski. Więcej czasu na napisanie posta, przekłada się na jego jakość, a na tym powinno zależeć Ci bardziej niż na ilości!

Ceń się!

Jak ktoś pyta o stawkę reklamową, podawaj zawsze taką, na jaką się czujesz, a nie taką, która nie odstraszy klienta. Być może zbyt niska stawka da mu do myślenia, że jednak nie jesteś tak wartościowa, jak z początku się wydawało? Kobiety mają tendencję do zaniżania swoich stawek, a potem płaczą, bo znów ledwo wyciągnęły na ZUS. „Okazje biznesowe są jak pociągi, zawsze przyjedzie następny.” (dzięki, Beatka za ten cytat!) Więc nie trać swojego czasu na tekst w zamian za vouchery lub angażowanie się we współpracę, która zwyczajnie się nie zwróci i nie da Ci satysfakcji.

Nie zaglądaj innym przez ramię

Nie załamuj się, bo ktoś ma 2 tysiące lajków pod wpisem, cennik wyższy o kilka zer i jeszcze mnóstwo propozycji. On na to ciężko pracował, a sukces nie przyszedł z dnia na dzień. Rób swoje, bo znajdą się reklamodawcy, którzy szukają blogera ze średniej półki finansowej lub zainteresowanego daną niszą, którą właśnie Ty możesz mu zaoferować.

Marta Szyszko

Comments

comments