inspirantka na kobietę w e-biznesie

Jeśli znajdzie się grupa osób, którą zainteresuje nasz projekt – to znak, że dotrze on do szerszego grona

Kim jest Inspirantka? Opowiedz kilka słów o sobie – czym zajmujesz się prywatnie i zawodowo? 

Inspirantka to niepoprawna optymistka, dla której największą wartością są ludzie. Poszukuje nowych sposobów, by lepiej poznać  siebie, innych oraz otaczający ją świat.

To, czym się zajmuję na co dzień, podsumowuję w trzech słowach: promuję, kreuję i inspiruję 🙂 Prowadzę firmę DSpectrum Kreatywność i Inspiracja. Pomagam firmom w tworzeniu i realizowaniu spójnej komunikacji marek, projektów i osób, a w wolnym czasie piszę bloga Inspirantka.pl

Piszesz na swojej stronie, że: „Firmy, które znają swoją wartość i mają wyznaczoną misję – zamiast konkurować z innymi – realizują ustaloną, spójną strategię komunikacji. I właśnie to jest ich najlepszą wizytówka.” Jak wyznaczyć misję swojego biznesu, np. bloga?

Misja powinna być ujęta w kilku słowach, krótka i zrozumiała. Znaleźć ją można, odpowiadając sobie na podstawowe pytania, m.in: jaką wartość wnoszę w życie innych? W jaki sposób pomagam moim czytelnikom/klientom? Pamiętam, jak w gronie znajomych poszukiwaliśmy odpowiedzi na te pytania, każdy dla swojego biznesu. Choć wydaje się to z pozoru proste – wymaga sporo wysiłku 🙂 Warto poprosić o pomoc osobę doświadczoną, coacha lub przedsiębiorcę, który swoją firmę buduje świadomie w oparciu o misję i wartości.

Na co zwrócić uwagę opracowując strategię komunikacji małej firmy, np. bloga lub kobiecego e-biznesu?

Jeśli już znamy misję naszej firmy i wartości, które leżą u jej podstaw, wtedy warto opracować jej strategię komunikacji. Na co zwrócić uwagę? Przede wszystkim na to, by wszystkie działania były spójne, mówiły językiem naszej grupy docelowej i pojawiały się w miejscach, gdzie są nasi odbiorcy/klienci. Niezwykle ważny jest też dobór kanałów komunikacji, jeśli naszym produktem są ubrania – profil na Instagramie jest dobrym wyborem, inaczej będzie w przypadku firmy doradczej, która chcąc dzielić się wiedzą swoich specjalistów, powinna wybrać blog oraz Facebook.

Jakich błędów komunikacyjnych unikać?

Misja firmy, jej wartości oraz strategia komunikacji – to fundament, na którym możemy budować swoją markę. Zwracam szczególną uwagę na te trzy elementy nie bez powodu – ich znajomość pomaga unikać błędnych decyzji oraz chaosu w komunikacji. Przed podjęciem nowych decyzji warto powrócić do tej bazy i zadać sobie pytanie – czy to działanie jest zgodne z przyjętymi założeniami? W praktyce chodzi o to, by produkty premium (kosmetyki, np. o wartości 300 zł) promować i komunikować w towarzystwie innych marek na podobnym poziomie cenowym, ponieważ nasza marka bije światłem odbitym tych, w otoczeniu których się pojawia.

Czy możesz podać przykład osoby/firmy, której komunikację uznajesz za spójną?

Na blogu publikuję raz w miesiącu specjalny wywiad. Gościem kwietniowego (Czuję, że jestem na swojej drodze http://inspirantka.pl/czuje-ze-jestem-na-swojej-drodze/) była Bovska.

Ujęła mnie artyzmem i spójnością: to o czym śpiewa, z tym jak śpiewa, jest spójne. Jej wizerunek sceniczny to kontynuacja klimatu jaki prezentuje w swoich teledyskach. Opakowanie płyty także jest niecodzienne. Krótko mówiąc, każdy z elementów jej wizerunku dopełnia się, a nie gra przeciw sobie. Dzięki temu odbiorca widzi i słyszy artystkę, wokalistkę, której wierzy, ponieważ widzi jeden spójny obraz.

Co było dla Ciebie motywacją do założenia bloga?

Blog to wynik mojej potrzeby bycia kreatorem i twórcą własnej przestrzeni. Śmieję się, że mam tak od dziecka. Już w podstawówce łączyłam tradycyjną edukację z rozwojem pasji (szkoła podstawowa + szkoła muzyczna). W liceum było podobnie – uczęszczałam do liceum, ale także pracowałam w radiu, prowadziłam koncerty jako konferansjerka. Podczas studiów poszłam o krok dalej, współtworząc Koziołki Poetyckie, czyli studenckie spotkania z poezją oraz Nagrodę Kulturalną Żurawie dla młodych twórców. Praca w radiu oraz prowadzenie imprez – to właśnie wypełniało mój wolny czas. Po przeprowadzce do Warszawy i rozpoczęciu etatowej pracy poczułam, że chociaż lubię to, co robię, to dla mnie wciąż za mało. Bez pasji, bez realizacji tej części mnie, która wykorzystuje moją kreatywności do inspirowania innych – codzienność była zwyczajna i pozbawiona kolorów. I tak powstał pomysł na blog – jako przestrzeń do wymiany treści, które wzmacniają i dają moc do życia na 100%, w zgodzie ze sobą, ze swoimi talentami i pragnieniami.

Jak udało Ci się zbudować społeczność wokół bloga?

Pierwszą grupę tworzyli przyjaciele, znajomi i oczywiście moja rodzina. Liczę się z ich zdaniem i właśnie oni reprezentowali profil moich przyszłych czytelników. Wierzę w teorię, że jeśli znajdzie się grupa osób, którą zainteresuje nasz projekt – to znak, że dotrze on do szerszego grona. Wiadomość o blogu rozprzestrzeniała się także w naturalny sposób, znajomi zapraszali swoich znajomych, ich znajomi swoich i tak się wszystko zaczęło.

Miałam kilka momentów, kiedy chciałam zrezygnować z prowadzenia bloga, ponieważ wiedziałam, że robię to z doskoku, a że praca zawodowa wypełniała dużą część mojego życia. Mając wolny czas, wolałam spotkać się ze znajomymi, niż zaszywać w domu – pisząc. Dzięki osobom, które mocno mi kibicują i wierzą we mnie, często bardziej niż ja sama – blog nadal istnieje i co więcej – doczekał się momentu, kiedy mam na niego konkretny pomysł i dbam o jego czytelników, regularnie publikując teksty.

To co robię na blogu i wokół niego, jest bardzo spójne ze mną. Do tej pory pracowałam w mediach, gdzie miałam swoją małą przestrzeń na promowanie, kreowanie i inspirowanie, teraz mam swoją przestrzeń w sieci, która pozwala mi dzielić się moimi odkryciami z innymi.

Jak to się zaczęło z konferencjami? Czułaś smykałkę do zapowiadania prelegentów, a może był to zupełny przypadek?

Pierwszy poważny koncert poprowadziłam w 7 klasie szkoły podstawowej. W szkole muzycznej do której uczęszczałam, była taka tradycja, że co roku organizowany był wielki koncert z okazji Dnia Matki, podsumowujący naszą całoroczną pracę. To było wielkie wydarzenia nie tylko dla rodzin, ale także dla mieszkańców Krosna. A dla nas – uczniów – wielkie wyzwanie – występ przed 300 osobową publicznością. Tańczyliśmy, śpiewaliśmy, zwykle gościem była gwiazda znana z pierwszych stron gazet. Otrzymałam szansę poprowadzenia właśnie takiego koncertu w 7 klasie i od tego wszystko się zaczęło. Poczułam się  bardzo dobrze w tej roli, a widzowie docenili mnie gromkimi brawami. Od tego czasu byłam główną prowadzącą wszystkich szkolnych koncertów, a w liceum także miejskich koncertów, festiwali, spotkań z muzyką klasyczną.

To był też moment, kiedy podjęłam decyzję, że nie chcę zawodowo zajmować się muzyką, kontynuować dalszej nauki w tym zakresie, ponieważ tym, co sprawia mi dużo większą przyjemność jest dziennikarstwo. Podążając za tą decyzją już w liceum rozpoczęłam pracę w radiu.

Czy z prowadzeniem konferencji wiążesz swoją zawodową przyszłość?

Lubię adrenalinę, która towarzyszy mi kiedy jestem na scenie i mogę być przewodnikiem po repertuarze wybranym przez organizatorów. Wielką przyjemność sprawia mi przygotowanie się do każdego prowadzenia. Po udanym prowadzeniu mam ogromną satysfakcję. To wszystko sprawia, że chcę się tym zajmować J Otrzymuję też bardzo wzmacniającą i doceniającą moją pracę informację zwrotną – to utwierdza mnie w przekonaniu, że chcę to robić dalej:)

Czy chodzi ci po głowie myśl, by zacząć pracować nad własnym produktem?

Mam głowę pełną pomysłów i chciałabym od razu spełnić wszystkie  marzenia:). Moim osiągnięciem jest to, że potrafiłam ustalić sobie priorytety i realizuję cele krok po kroku. Pracuję teraz nad kolejnym projektem, który będzie uzupełnieniem tego co aktualnie robię. Tak, tym razem to będzie produkt 🙂 coś namacalnego, ładnego i praktycznego.

Trzymam kciuki za realizację nowych pomysłów, dziękuję za inspirującą rozmowę i dawkę pozytywnej energii.

Z Dorotą Steligą – Inspirantką

rozmawiała Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments