pierwszy milion z bloga

Jeszcze nie zarobiłaś pierwszego miliona na blogu? Sprawdź dlaczego

Założyłaś blog lub portal, tyle nadziei, dobrych chęci, energii na to poszło i gdzie ten pierwszy milion? Spokojnie, jeszcze nie czas na niego. Co robisz nie tak?

Traktujesz blogowanie jak sposób na szybki zysk

Nastawienie na natychmiastowy sukces jest naiwne i nieadekwatne do realiów. W blogosferze jest około miliona konkurentów, z prowadzeniem bloga jest trochę jak z biznesem, zaczynasz bez kapitału – nikt nie zna Twojego nazwiska, pióra, talentu, to nie znaczy, że jesteś za słaba, po prostu musisz wgryźć się w SEO, media społecznościowe, back linking i pozostałe sztuczki, które pozwolą Ci ruszyć z miejsca, wzbić się na wyższy Page Rank i być konkurencyjną z perspektywy reklamodawców.

Jesteś niecierpliwa w dostarczaniu treści

Wiesz, że Google nagrodzi Twoją stronę dobrym pozycjonowaniem, jeśli będziesz często dostarczać treści. Ale czy zbyt często, nie zamieni się w content kiepskiej jakości, do którego czytelnik nie zapragnie wracać? A może warto zdusić chęć wylewania szybkich i słabych przemyśleń, na rzecz dopieszczonych, przetrawionych i wyczekanych przez odbiorców wpisów? Jeśli nastawiasz się na wpisy gościnne, traktuj partnerów poważnie, jeśli ktoś na zachętę napisał kilka tekstów, które zdobyły entuzjazm czytelników, nie pozwól takiej osobie zniechęcić się brakiem profitów z pisania. Słowem, jeśli sama nie potrafisz stworzyć contentu, inwestuj w copywritera.

Nie wstrzeliłaś się w swoją niszę

Blogowanie w głównej mierze polega na dzieleniu się przydatną wiedzą z innymi zainteresowanymi. Nawet jeśli Twoja pasja wydaje się zbyt niszowa, uczyń ją swoim atutem, nie będziesz miała konkurencji, przykładem takiego niszowego bloga jest Czas Gentelmanów, bo jak wiadomo gentelmani są na wyginięciu, a wielu mężczyzn nie otrzymało odpowiedniej nauki od rodziców.

Nie zaplanowałaś czasu niezbędnego do promowania i prowadzenia bloga

Działania na portalach społecznościowych, obróbka zdjęć, wreszcie pisanie, moderowanie – na to wszystko potrzeba czasu. Zastanów się z jaką częstotliwością będziesz zapełniać blogi treścią, raz na tydzień? Kilka razy tygodniowo? Pamiętaj o regularności, każda nieobecność, do której wcześniej przyzwyczaiłaś czytelników, to krok wstecz i budowanie zaufania od nowa. Jesteś gotowa spędzać sporo czasu na działaniach, które wymagają skrupulatnej, wielomiesięcznej, jak nie wieloletniej pracy, nim zaczniesz zarabiać? To pytanie zadaj sobie już na samym początku!

Nie przyjęłaś konkretnej strategii, działasz po omacku!

Jeśli chcesz prowadzić dochodowy blog, musisz sprawdzać różne narzędzia marketingowe, z których wiele nie wymaga Twoich nakładów finansowych, a regularności i zaangażowania. To mogą być dwa konkretne komentarze pod blogami o podobnej tematyce, tygodniowo. To może być jeden ciekawy post na Facebooku dziennie. To może być jeden gościnny wpis ze stopką autorską miesięcznie. To może być mail z pytaniem o wywiad na Twój blog, wysłany raz na dwa tygodnie. Dopóki Ty działasz i się angażujesz, dopóty czytelnicy wracają, co pozwala Ci zaistnieć w blogosferze i wyszukiwarce Google.

Nie jesteś elastyczna

Jeśli obserwujesz, że niektóre narzędzia marketingowe nie przynoszą pożądanych efektów (na przykład brak przekierowań na Twoją stronę z bloga, który od miesiąca komentujesz), próbuj innych możliwości! Jeśli widzisz, że najwięcej odsłon mają wpisy, w których mniej jest treści, a więcej zdjęć, spróbuj dostosować publikacje do potrzeb czytelników, ale pozostając w tym wszystkim sobą. Jeśli naparzasz linkami, ale nikt już nie odwiedza strony, spróbuj pisać rzadziej, ale bardziej przemyśleć to, co masz do przekazania.

Popadłaś w rutynę

Nie zamykaj się w konwencji, dbaj o różnorodność: zapraszaj gości do wpisów eksperckich, przeprowadzaj wywiady, nie idź na łatwiznę w postaci treści ściągniętych z portali typu Artelis.pl. Nie powielaj treści powszechnie dostępnych, bądź autentyczna we wszystkim co piszesz i pokaż swoją nieszablonową osobowość!

Powodzenia,

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

  • Dobrze powiedziane – jesli chcesz na blogu zarabiać, musisz podejść do tego jak do każdego innego biznesu. Najpierw dużo inwestujesz (czasu albo pieniędzy albo jednego i drugiego), a zysk przychodzi po jakimś czasie. Gdy otwiera się sklep czy restauracje, nikt nie oczekuje zysków już w pierwszym czy drugim miesiącu, więc dlaczego blog miałby przynosić zyski tak szybko?

    Pozdrawiam!

  • Bardzo trafne podpowiedzi. Wogole świetny blog:)

  • Kobieta w e-biznesie

    Dziękuję! Nic tak nie motywuje i nie cieszy jak pozytywny feedback Czytelników:)

  • Żałuję, że nie znalazłam wcześniej tego bloga – i styl pisania i tematyka są mi b. bliskie. Też kiedyś chciałam założyć biznes blogowy (tak to sobie dumnie nazwałam;)), ale właśnie tej systematyczności i braku szybkich efektów mi zabrakło. No ale w Tobie widać dużo pasji i zaangażowania, czego szczerze Ci gratuluję. No i wrócę tu jeszcze po więcej inspiracji – może dawne marzenia ożyją.

    • Kobieta w e-biznesie

      To bardzo budujące, że mogę być dla innych inspiracją!!! Nie ma co żałować, wpisów nie jest jeszcze dużo, szybko nadrobisz, a każdy moment jest odpowiedni by rozpocząć blogowanie 🙂

  • Bardzo ciekawy wpis. Prosto, rzeczowo, bezpośrednio. Niestety codziennie sporo blogów powstaje i podobna ich ilość umiera, bo nie jest aktualizowana. W blogowaniu trzeba mieć sporo cierpliwości, bo efekty przychodzą po co najmniej roku pracy. Kto tego nie rozumie, niech da sobie spokój z zarabianiem na blogu.