rozliczanie podatków

Księgowy z krwi i kości czy program automat – co wybrać?

Moja firma nie ma jeszcze roku i nie raz słyszałam opinię, że inwestowanie 150 zł w księgowość miesięcznie, to strata ciężko zarobionych pieniędzy. Dziś podzielę się wrażeniami współpracy z księgowym z krwi i kości. Czy polecam takie rozwiązanie?

Zakładanie działalności

Oszczędność czasu i nerwów miała miejsce już na etapie zakładania firmy. Księgowy przejął wszystkie formalności, ja jedynie podpisałam wniosek w urzędzie. Dla mnie to ogromne udogodnienie, bo mnożyłam różne irracjonalne lęki.

Kontakt z urzędami

Każdy przedsiebiorca, prędzej czy pózniej, dostanie wezwanie od Urzędu Skarbowego, celem złożenia wyjaśnień. Wierzcie mi, lepiej w takiej sytuacji mieć księgowego, który przejmie wątpliwą przyjemność wyjaśniania sobie z naczelnikami nieścisłości.

Wsparcie prawne

Pewne firmy próbowały mi wmówić, że nie będąc płatnikiem Vat, będę miała potrącany ten podatek od swojego wynagrodzenia. Nagle też okazało się pod koniec roku, że trzeba wstecz poprawiać jakieś faktury, bo firma nie mogła się zdecydować jaką prowizję odlicza. Jak myśli, kto zajął się korektą? Kto informował mnie o moich prawach, by pewne firmy nie próbowały żerować na naiwności świeżynki?

Współpraca wewnątrzunijna

Gdy dostałam pierwszą propozycję współpracy z międzynarodową marką okazało się, że niezbędne jest wystosowanie odpowiedniego wniosku do transakcji wewnątrzunijnych oraz dostosowanie faktur do zagranicznych wymogów, z tłumaczeniem na angielski włącznie (więcej tu: http://kobietawe-biznesie.pl/nie-odprawiaj-klienta-z-kwitkiem-takze-tego-zagranicznego/). Księgowy zajął się wszystkim, a ja mogłam bez stresu skupić sie na pracy.

Zatrudnienie freelancera

Również w przypadku podpisania umowy z graficzką, korzystałam ze wsparcia księgowego, który wystawił PIT.

Jak widzicie są sytuacje, zwłaszcza w pierwszym roku od założenia firmy, w których potrzebujemy wsparcia. Dlatego jestem zdania, że księgowy z krwi i kości jest trafniejszym rozwiązaniem niż program – automat, bo za pomyłki odpowie osoba od tego ubezpieczona. Łatwiej skupić się na swojej działce, gdy wiemy, że ktoś czuwa nad rachunkami. Z księgowym możecie porozumiewać się zdalnie, bez konieczności dowożenia dokumentów, więc może być nawet z innego miasta.

A Ty z jakiego rozwiązania korzystasz?

Marta Szyszko

foto: http://pixabay.com/

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments