kaboompics.com

„Lepiej spróbować i płakać, niż poddać się i nie zaznać radości sukcesu” inspiracje biznesowe od Magdy Stawskiej

Magdę poznałam przez Facebooka, zainteresował mnie jej projekt Start up women, zaprosiłam ją do wywiadu na blogi, a Magda odwdzięczyła się tym samym, czyniąc mnie jedną z bohaterek swojej książki. Dziś przedstawiam 6 motywujących cytatów z „Alchemii kariery kobiety. Daj sobie drugą szansę” (wyd. Poltext) Magdy Stawskiej:

Lepiej spróbować i płakać, niż poddać się i nie zaznać radości sukcesu, kiedy ci się powiedzie. Przestań myśleć tak jak inni. Inni to nie ty. Przestań myśleć jak inne kobiety. Żadna z tych osób nie jest tobą.

Krytycyzm jest zabójcą naszej energii.

Nikt nie jest w stanie dać kobiecie siły czy szczęścia, jeśli sama w sobie tego nie znajdzie.

Wiedz, że niezależnie od tego, co w życiu wybierzesz, znajdzie się ktoś, kto to podważy, podda ocenie, skrytykuje, a nawet wyśmieje. Jeśli podążasz za głosem intuicji, rzadko kiedy uda się komukolwiek wprowadzić zamęt i zasiać ziarno niepewności. Jeśli nie jesteś pewna swoich wyborów, jeśli dałaś się namówić na jakąś ścieżkę kariery dla spokoju, by mama była dumna, a teść klepał po ramieniu, każda krytyka uderzy cię podwójnie. I z podwójnym zaangażowaniem będziesz się tłumaczyć ze swoich wyborów, próbując przekonać tak naprawdę samą siebie, że jest okej. Kiedy czujesz się dobrze ze sobą, opinie innych przyjmujesz jako cenną lekcję, obserwację, ale nie odnosisz ich do siebie. Nikt nie wie, co czujesz, czego pragniesz, ani co cię uszczęśliwia, więc nie inni o tym powinni decydować.

Nawet gdy masz własną firmę i jesteś panią swojego losu, masz do wykonania pewne czynności, których nie lubisz. Przekazanie tego komuś innemu do zrobienia jest czasami niemożliwe albo nieopłacalne na pewnym etapie rozwoju działalności. Dopada nas wówczas prokrastynacja.

Mój zapał do pracy obniżał się, jak dotąd, w trzech przypadkach – gdy pracowałam za niskie stawki, angażując swój czas i dając z siebie wszystko. Dziś znam swoją cenę, a jeśli stoję przed koniecznością łatania budżetu, poświęcam mniej energii na tekst, zawsze stosownie do wynagrodzenia. Są różne wymagania – inne dla tekstów pozycjonujących strony, których nikt potem nie czyta, a inne na popularny blog, gdzie moje starania będą miały odzwierciedlenie w liczbie sharów i lajków klienta.

Po drugie, demotywuje mnie, gdy ja daję z siebie wszystko, a klient w jakimś momencie, z nieznanych mi powodów wysyła lakoniczny komunikat, że zlecenie dobiegło końca lub komunikacja urywa się bez słowa wyjaśnienia. Myślę, że miłym gestem jest mail z podziękowaniem za współpracę, informacją zwrotną co do zadowolenia z usług, a także przyczyną zakończenia współpracy. Mówienie wprost o swoich oczekiwaniach, wrażeniach, sytuacji wiele by ułatwiło. Nie pozostawiałoby freelancera z domysłami.

Po trzecie, źle na mój zapał do pracy działa też zwodzenie, umawianie się na coś, rezerwowanie terminu, a potem wycofywanie bez słowa pożegnania. Szanujmy swój czas, freelancer bukując termin, traci inne propozycje, to trochę jak z umówieniem się do fryzjera i nie odwołaniem wizyty, gdy było kilku nieuczesanych chętnych na strzyżenie. Bądźmy fair, to nic nie kosztuje.

Silna wola może okazać się ważniejsza w odniesieniu sukcesu niż twoja wysoka samoocena. Gdy zabraknie tej pierwszej, kolejne porażki mogą doprowadzić do obniżenia samooceny czy pogorszenia nastroju, którym czasem towarzyszą apatia i poczucie niespełnienia. (…) Poszukiwanie tłumaczeń, aby czegoś nie zrobić, jest także sposobem ćwiczenia silnej woli, tylko tej, która będzie pogrążać cię coraz bardziej w otchłani niemocy, tkwienia w sytuacji rozpamiętywania, zgłębiania – stania w miejscu.

Uważam, że człowiek ma swobodę wyboru, jednak nie każdy wybiera. Nie każdy chce wybierać. Często dajemy się nieść fali. Choć, jeśli zacytować Heraklita, „nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki, bo już inne napłynęły w nią wody.” Zapominamy o tym, że już nic nie jest takie samo.

My też się zmieniamy, nasze początkowe wyobrażenia o biznesie tylko częściowo potwierdzają się w działaniu, zaskakuje nas, że upragniony pasjobiznes generuje niepewność o zlecenia, wymaga aktywności późnym wieczorem lub wczesnym rankiem jeśli w ciągu dnia wybrałyśmy wiosenny spacer z dziećmi, a deadline zbliża się wielkimi krokami. Być może początkowo był on dla nas obietnicą odzyskania czasu, który trzeba odsiedzieć na etacie, mieliśmy pracować z dowolnego miejsca i o dowolnej porze, ale na balkonie słońce odbijało się od monitora, a pory wydłużyły na weekendy i dopadły nas te same lub zupełnie inne frustracje, co w pracy dla kogoś, ale jednak dopadły… Ważne by nie oszukiwać samych siebie, że skoro o czymś marzyłam, to będę w tym tkwić, choć nie jestem do końca zadowolona. Sama zmiana to początek chaosu (jak napisała Edyta Zając), a naszym zadaniem jest w tym chaosie odnaleźć siebie, zmieniać, testować i osiągać szczyt spełnienia lub dążyć do niego, wykonując po drodze to, co konieczne.

Marta Szyszko

fragment mojej historii przeczytasz poniżej:

alchemia kariery kobiety - marta szyszko

na podstawie:

alchemia kariery kobiety

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

  • Obracając się w środowisku biznesowym dostrzegam coraz więcej kobiet na
    stanowiskach kierowniczych, czy managerskich. Sprawia mi to wielką
    radość 🙂
    Swoją drogą – bardzo inspirujące cytaty 😉 Dzięki!