20170928_170142

Moim priorytetem jest, żeby zawodowo i zarobkowo robić to, co będzie wspierać mój rozwój jako pisarki –wywiad z Edytą Niewińską

Czym zajmujesz się zawodowo?

Edyta Niewińska: Jestem pisarką. I cieszy mnie bardzo, że mogę odpowiedzieć: zawodowo jestem pisarką. Bo moja tożsamość związana jest z tworzeniem, kreowaniem, dopiero później z uczeniem, a w dalszej kolejności z prowadzeniem biznesu.

Czy da się „żyć z pisania” na etapie na którym jesteś?

To ciekawa perspektywa i dotykasz tutaj bardzo mocno zakorzenionych w Polsce przekonań, także finansowych, że nie da się żyć z pisania. Bo przecież „żyć z książek” a „żyć z pisania” to dwie inne sprawy, prawda? Ja osobiście tego nie rozgraniczam. Ustawiłam sobie inaczej moją perspektywę na linii twórczość-zarobki. Moim priorytetem jest, żeby zawodowo i zarobkowo robić to, co będzie wspierać mój rozwój jako pisarki. I choć faktycznie realizuję równocześnie kilka projektów – ostatnio robiąc „porządki” zliczyłam ich sześć – to widzę je jako dopełniającą się całość. Dlatego „dochodowy” w mojej perspektywie dotyczy właśnie tej całości. I powiem tak – jestem bardzo zadowolona z moich obecnych zarobków.

Miałaś udane życie zawodowe, a jednak czułaś, że się w tym nie spełniasz, rzuciłaś stabilną pracę w agencjach PR, prowadziłaś własną agencję, obsługując dużych i prestiżowych klientów, by ostateczne zostać pisarką. Jak wyglądały twoje początki? Jak łączyłaś nowy zawód z zarabianiem na bieżące potrzeby?

 Tak naprawdę byłam pisarką od zawsze. Po prostu moje życie zawodowe nie było związane z pisaniem. Moja pierwsza powieść – „Kosowo” – powstała, kiedy pracowałam na wysokim stanowisku dla agencji PR. Przechodzenie z pracy na etacie do pracy dla siebie odbywało się etapami. Odeszłam z etatu w agencji PR i otworzyłam własną, bo w pewnym momencie przestałam się rozwijać, a rozwój jest dla mnie kluczową wartością, zarówno w życiu, jak i w biznesie. Później ją zamknęłam i realizowałam projekty dla kliku różnych agencji jako zewnętrzna ekspertka. Równolegle prowadziłam także swoje projekty, bardziej dla mnie interesujące, związane z muzyką i sztuką. W końcu pojechałam do Andaluzji na wakacje. Wtedy wreszcie postanowiłam spełnić swoje marzenie o życiu z pisania. Oczywiście wówczas zaczął się dla mnie okres przejściowy, w którym zarabiałam na życie pracując już w Andaluzji, w sektorze turystycznym. Przede wszystkim dlatego, że musiałam sama sobie ułożyć, jak chcę żeby to moje „życie z pisania” wyglądało. A to wymagało czasu i namysłu. Dałam go sobie, pisząc kolejną powieść i wynajmując mieszkania turystom. Dopiero kiedy wyklarowałam swoją własną wizję życia i biznesu, zajęłam się uczeniem i prowadzeniem moich pisarskich projektów.

Czego musiałaś się nauczyć, by tworzyć kursy, grupy mastermind? Czy techniczne trudności były dla Ciebie przeszkodą? Jak sobie z tym poradziłaś?

Na szczęście technicznie jestem dość „ogarnięta” i szybko się uczę, więc nic w tym obszarze nie było dla mnie trudnością. W kwestii dydaktyki również miałam dużą świadomość i doświadczenie, pracowałam przez lata jako wykładowca akademicki oraz trener międzynarodowych NGO. Natomiast musiałam się nauczyć uczenia online oraz nowych dla mnie formuł takich jak mastermind czy warsztaty prowadzone przez internet. Na początku poznawałam nowe narzędzia, sprawdzając czy one pasują mi jako prowadzącej i czy poprzez nie jestem w stanie zrealizować moje założenia. Dopiero po okresach testów ustaliłam formułę moich projektów. Ale tak naprawdę one za każdym razem będą trochę inne, bo ewoluują razem ze mną i rozwijają się wraz z moim rozwojem.

Mieszkasz w Andaluzji, pracowałaś na wysokim stanowisku w agencji PR, prowadziłaś własną agencję PR-ową, a jednak gdy czułaś, że jakieś miejsce cię uwiera, po prostu szukałaś dalej. Skąd w tobie odwaga do próbowania nowych rzeczy? Większość z nas trzyma się tego, co znane, nawet jeśli nie do końca nas to satysfakcjonuje.

Lubię zmiany, motywują mnie do dalszego rozwoju. Dlatego nie muszę w sobie szukać odwagi, ona po prostu we mnie jest. Oczywiście czasami mi się nie chce, ja też lubię swoją strefę komfortu. Ale perspektywa zmiany wcale mnie nie przeraża, po prostu jest dla mnie naturalną częścią życia. Co nie znaczy, że dzięki temu wszystko wygląda różowo. Zmiany niosą ze sobą stres, dlatego cały czas uczę się zarządzania sobą w sytuacjach niepokoju czy fizycznego przemęczenia. Nie chcę odbierać sobie przyjemności płynącej ze zmian, które są dla mnie paliwem – dzięki nim chce mi się żyć, wstawać z łóżka rano, a nawet jechać na wakacje. Męczy mnie rutyna i powtarzalność, lubię nowe i nieznane. To są oczywiście ważne i pożądane przez większość ludzi cechy, ale trzeba pamiętać, że niosą ze sobą nowe obszary ryzyka – pułapki perfekcjonizmu, pracoholizmu, nieumiejętność odpoczywania, niedbanie o siebie. Intensywnie pracuję nad tym, żeby znaleźć równowagę na styku tych wszystkich przestrzeni.

Kiedy pojawił się pomysł stworzenia pierwszej książki, przygotowałaś się do tego merytorycznie, czy po prostu zaczęłaś pisać? Jak zostać pisarką? Można się nią urodzić, czy trzeba się tego zawodu nauczyć? Co doradziłabyś osobie, która chce zostać pisarką, ale nie wie od czego zacząć?

Pomysł na pierwszą powieść pojawił się organicznie. Historia do mnie przyszła i domagała się opowiedzenia. Ponieważ w tamtym czasie miałam już dziesięcioletnie doświadczenie w pisaniu, nie miałam obaw o kwestie warsztatowe. W zasadzie po prostu musiałam usiąść i napisać powieść. I tak zrobiłam. Osobom, które nie piszą dużo, nie ćwiczą warsztatu pisarskiego, nie mają łatwości pisania, doradzam pracować nad różnymi formami pisarskimi i konsultować się ze specjalistami. Kiedy czujemy, że jakiś projekt czy warsztat jest dla nas albo wydaje nam się ciekawy – po prostu wziąć w nim udział. Moje pisanie zdecydowanie zyskuje dzięki pracy z uczestnikami moich projektów. Często pracuję nad swoimi pisarskimi projektami razem z nimi, choć na zupełnie innym poziomie.

Ile czasu zajmuje Ci napisanie powieści, jak w praktyce wygląda proces twórczy?

Pisanie powieści zajmuje mi trzy lata. Pierwsze dwa lata poświęcam na  opracowanie koncepcji czyli wymyślanie wszystkich detali historii, kwestii konstrukcyjnych oraz charakterystyki psychologicznych sylwetek bohaterów. Samo pisanie i praca nad tekstem zajmuje mi około roku. I muszę przyznać, że najbardziej lubię ten okres koncepcyjny, bo to jest mój czas na nieograniczoną żadnymi formami twórczość.

Jak dużo czasu poświęcasz na pracę?

Staram się pracować 4-6 godzin dziennie, ale zdarza się, że pracuję więcej, zwłaszcza kiedy mam intensywny czas w trakcie prowadzonego projektu. Tu znowu wracamy do kwestii zmian i wyzwań, które często mnie tak wciągają, że nie chcę  przerywać pracy. Staram się pilnować swojego balansu, wychodzi mi to różnie. Dwa razy do roku, czyli latem i zimą, staram się robić sobie miesiąc wolnego od pracy. To mój czas na inspirację, wypoczynek, poznawanie świata i bycie ze sobą.

Czy czujesz się właściwą osobą na właściwym miejscu, a możesz szukasz dalej pomysłu na siebie?

Ja jako pisarka i ja jako ja jestem jak najbardziej właściwą osobą na właściwym miejscu. Pomysłu na siebie nie szukam, raczej cały czas rozglądam się i rozmyślam jak robić to, co robię, jeszcze lepiej, ciekawiej, z większą korzyścią dla mojej równowagi oraz dla moich klientów. I ten proces będzie trwał, dopóki będę działała zawodowo. Mam w planach dalszy rozwój moich anglojęzycznych projektów, ale także projekty hiszpańskojęzyczne, dlatego najbliższe lata zapowiadają się intensywnie. To oznacza, że moja pozycja na polskim rynku oraz moja oferta będą się zmieniać i ewoluować. Obecnie, oprócz projektów online, wprowadzam do oferty warsztaty stacjonarne. To moja ulubiona forma pracy z klientem, chcę żeby była obecna w moim życiu. Znów trochę eksperymentuję, bo chcę połączyć obie te przestrzenie i zrealizować jeden z projektów w połączonej formule off- i online. Wyszłam już z fazy poszukiwań, jestem teraz w fazie dynamicznego rozwoju mojego biznesu. Rynek się zmienia, my się zmieniamy, nasz klient zmienia potrzeby – życie to ciągła zmiana, a my musimy się nauczyć w tej zmianie odnajdywać na nowo.

Edyta Niewińska 

IMG_4235-2– pisarka, socjolog sztuki, mentorka. Ćwiczy jogę, chodzi po górach, uczy pisania i prowadzi podcast. Na stałe mieszka w Andaluzji.

Jej debiutancka powieść „Kosowo” (Mademesis, 2012) została entuzjastycznie przyjęta przez czytelników i krytykę, zyskując miano portretu własnego współczesnych trzydziestolatków. Opowiadanie „One night stand” opublikowane w tomie „Bookopen. Bo po trzydziestce wiele się zmienia” (Nowy Świat, 2013) ugruntowało jej pozycję jako autorki psychologicznych opowieści pełnych prostych, tnących głęboko jak skalpel zdań. Kolejna książka „Levante” (BookFlow, 2015) przyniosła pisarce popularność jako specjalistce od trudnych tematów. Związki międzyludzkie, seksualność, trudne wybory życiowe, lęki trzydziestolatków, poszukiwanie siebie, własnej tożsamości i utraconego czasu – wyzwania pokolenia po transformacji Niewińska opisuje z odwagą i bezkompromisowo.

http://edytaniewinska.com/

Comments

comments