Rafał Baran

Nawet nie zdążyłem skończyć swojego portfolio, a klienci i tak się do mnie zgłaszają z polecenia innych

Czym zawodowo zajmujesz się na Filipinach?

Na Filipinach zajmuję przeważnie tworzeniem stron internetowych, pracując zdalnie, ale też zdarzają się lokalni inwestorzy, którzy potrzebują mojej pomocy. Poza tym mam klientów dla których zajmuje się SM oraz pozycjonowaniem stron internetowych.

IMG_3300

Czym zajmowałeś się wcześniej i czy etap korporacji był konieczny, by przejść na pracę zdalną, a może całkowicie zmieniłeś branżę?

W Polsce ponad 8 lat pracowałem w jednej z największych firm hostingowych, gdzie miałem okazję uczyć się od naprawdę dobrych specjalistów. Ten etap był dla mnie bardzo ważny, bo wskazał mi kierunek i zrozumiałem, co chcę robić w przyszłości i w jakiej formie.

Miałeś stabilną sytuację zawodową. Dlaczego zdecydowałeś się zamieszkać w ciepłych krajach?

Stabilna sytuacja była przez pierwsze 8 lat, po tym czasie przez „wielkie” roszady w firmie, dla sporej grupy pracowników zaczęły się zwolnienia grupowe. Dziwnie się z tym czułem, bo miałem świadomość tego, że jestem dobrym pracownikiem, a i tak muszę odejść. Przeszedłem na pracę zdalną jako freelancer i to mi zdecydowanie bardziej odpowiadało. Miałem czas na podróże i więcej czasu dla siebie. Pomysł na Filipiny wpadł dopiero po 2 latach pracy zdalnej i też miał być jakąś tymczasową odskocznią, okazało się że przyleciałem i zostałem 😊. Teraz już jestem ponad 2,5 roku na Filipinach i czuje się tu jak w domu.

Jakie były początki Twojej pracy na freelansie, jak pozyskałeś pierwsze zlecenia, nim pojawiły się kolejne z poleceń?

W sumie do dzisiaj się śmieję z tego, bo tego samego dnia, kiedy wróciłem po pracy do domu, napisałem na FB „szukam pracy 😊”. Dostałem chyba z 10 ofert pracy od zaraz, ale wszystkie się sprowadzały do pracy w biurze, a ja już miałem tego po prostu dość. Dostałem też jedną ofertę, która się wiązała z pracą w domu dla zagranicznej firmy i wydawała się sporym wyzwaniem, to właśnie tę ofertę wybrałem. Miałem bardzo elastyczny czas pracy i mogłem jednocześnie podejmować różne zlecenia w zależności o tego, ile czasu chciałem spędzać przed komputerem.

IMG_4367

W jaki sposób pozyskujesz klientów, czy brak kontaktu, na przykład na kawie w realu, jest jakąś przeszkodą w odnoszeniu sukcesów?

Zdecydowanie nie, do dzisiaj nawet nie zdążyłem skończyć swojego portfolio, a klienci i tak się do mnie zgłaszają z polecenia innych. Najważniejsze to profesjonalizm. Klient chce wyników w określonym czasie i ja mu to zapewniam. Dla mnie to, co obiecałem, jest najważniejsze i zawsze dotrzymuję terminów. Mogłoby się wydawać że odległość ponad 12 tys. km stanowi dystans, ale jest inaczej, klienci mnie znają i śledzą mojego bloga szukajacprzygody.pl, więc wiedzą więcej o mnie niż na takim spotkaniu przy kawie 😉.

Czy mógłbyś utrzymać się z samego bloga?

Od kiedy prowadzę bloga szukajacprzygody.pl to było moim takim małym marzeniem i na tym etapie gdybym tylko i wyłącznie się skupił na jego prowadzeniu, to wydaje mi się, że jestem w stanie to zrobić i żyć na niskim poziomie na Filipinach. Sytuacja jednak dalej jest trochę inna, bo zgłaszają się do mnie klienci, a ja lubię to, co robię i dlatego cały czas staram się połączyć tych kilka prac, bo jak by tego nie nazwać, praca przy popularnym blogu to sporo pracy …

Jak wygląda Twój typowy dzień pracy na Filipinach?

Ostatnio pisałem nawet na ten temat na blogu, bo duża liczba czytelników chciała się o tym dowiedzieć. Przeważnie jest podobnie wstaję o 7- 8 rano i pierwsze kilak godzin pracuję, po czym idę popływać albo zająć się mieszkaniem. Po obiedzie, jeżeli mam jeszcze jakieś inne sprawy online do załatwienia, to wracam do pracy. Przy większych projektach pracuję jeszcze kilka godzin więcej dziennie, ale to się rzadko zdarza. Dążę do tego, żeby pracować jak najbardziej wydajnie, ale przez mniejszą liczbę godzin dziennie.

Rafał Baran

Czy chciałbyś coś zmienić w swojej pracy, jakie są Twoje cele na najbliższe miesiące?

Na ten moment wydaje mi się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, cały czas dążę do optymalizacji niektórych działań, które wykonuję dla klientów. Staram się cały czas załatwić lepsze łącze internetowe, bo na Filipinach, szczególnie na małej wyspie, jest to ogromny problem.

Czy łatwo było Ci zostawić życie w Polsce, co okazało się największym wyzwaniem?

Na moim blogu pewnego czasu dostałem dużo negatywnych komentarzy, że nie jestem patriotą, że narzekam na Polskę, itp. To nie jest oczywiście prawda, czuje się Polakiem i jestem z tego dumny, a wyjechałem tylko i wyłącznie dlatego, że chciałem poznać inne kultury i zwyczaje. Kocham podróżować i uczyć się czegoś nowego, to mnie nakręca i pewnie ciężko by mi było zostać w jednym miejscu na stałe do końca życia. Wyzwanie to oczywiście dystans do rodziny i przyjaciół, których zawsze mi brakuje, ale przy obecnej technologii i znośnym internecie na Filipinach dystans jest mniejszy. Wideo-konferencje i wysyłanie zdjęć załatwia robotę.

Czy freelancer na Filipinach ma jakieś trudności, wątpliwości, obawy?

W Azji jest wielu freelancerów, ale na samych Filipinach jest ich mniej, problemem tutaj jest internet. Albo się pracuje i mieszka w dużym mieście, jak Manila i Cebu, gdzie jest po prostu okropnie, ale jest dobry internet albo wybiera się małą wyspę, gdzie można poczuć prawdziwe Filipiny i relaksować się na plaży, ale narzekając na łącze internetowe. Poza tym jest to miejsce jak każde inne i każdy freelancer się tutaj odnajdzie 😊.

G0068530

Z Rafałem Baranem

rozmawiała Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

  • Dołączę do Ciebie w lutym 🙂 Mamy już bilety – lądujemy na wyspie Palawan blisko Puerto Princessa – i mam w planach pracować zdalnie 🙂 zobaczymy 🙂