Magda Bebenek, Polka potrafi, inspirujace ksiazki

Nie jestem supermenką, też mam swoje wzloty i upadki – wywiad z Magdą Bębenek

Tytuł książki: „Polka potrafi” jest dokładnym odzwierciedleniem Twojej życiowej postawy: miałaś marzenie, potrzebowałaś pieniędzy, więc wydałaś książkę. Zdradź moim czytelniczkom szczegóły tego projektu…

Zaczęłabym od tego, że hasło: „Polka Potrafi” rzeczywiście jest odzwierciedleniem mojej życiowej postawy, ale tak naprawdę, było nim już na długo przed tym, jak w mojej głowie zakiełkował pomysł na książki i projekt, które nazwałam „Polka Potrafi”.

W pewien sposób początek tego projektu i mojej odwagi do tego, by go przeprowadzić oraz mojej świadomości, by móc mówić o takich rzeczach, miał miejsce w 2010 roku. Po studiach, wbrew bardzo dużej ilości głosów płynących z otoczenia, nie poszłam na kolejne studia i nie znalazłam pracy, tylko wyruszyłam w świat spełniać marzenia podróżnicze. Później przez trzy lata łapałam się różnych prac, które na dany moment mnie cieszyły i interesowały, a kiedy przestawały – rzucałam je i szłam dalej.

W ten sposób, krok po kroku, doszłam do miejsca, w którym w zeszłym roku dość znacznie się zadłużyłam, żeby opłacić cykl seminariów, na które chciałam polecieć, m.in. do Stanów. W ten oto sposób miałam niecałe sześć miesięcy i trzydzieści tysięcy złotych do zarobienia. Postanowiłam osiągnąć ten cel, wydając inspirującą książkę dla kobiet. Jako że miałam bardzo mało czasu, a do tego jestem osobą dość niezależną, postanowiłam, że sama ją wydam. W czerwcu 2013 zaczęłam przeprowadzać pierwsze z wywiadów do książki, równocześnie założyłam fanpage’a na Facebooku i zaczęły się prace nad stroną internetową www.ksiazkapolkapotrafi.pl. W sierpniu tekst był gotowy i poszedł do druku. W dniu moich 26 urodzin, czyli 22 września, „Polka potrafi. Zostań bohaterką własnego życia!” miała swoją premierę, choć oficjalnie dostępna była w przedsprzedaży już wcześniej.

Podsumowując, więc, z jednej strony hasło „Polka potrafi” odnosi się do mnie, ale – w moim zamyśle – odnosi się do każdej innej kobiety. Do każdej czytelniczki „Polek”, a także do bohaterek moich książek –  kobiet, które pokazują, że w każdej sytuacji i w każdym kontekście, w jakim się znajdujemy, mamy możliwości do tego, żeby działać tak jak chcemy i w kierunku, w którym pragniemy podążać.

A co to oznacza dla Ciebie, że „Polka Potrafi”? Mam wrażenie, że jesteśmy bardzo ambitne i jednocześnie zakompleksione. Często wystarczy, że ktoś nas skrytykuje, by uruchomić cały mechanizm tłumaczenia się, obrony, mimo że kobieta nierzadko jest szczęśliwa ze swoimi wyborami. Co dla Ciebie kryje się pod pojęciem – potrafię?

Myślę, że pytanie to jest bardzo rozbudowane i, tak naprawdę, porusza wiele różnych kwestii. Jakie znaczenie ma dla mnie „Polka Potrafi”? Jest to stwierdzenie, które przypomina każdej z nas, że ma w sobie siłę, odwagę, umiejętności i wytrwałość potrzebne do tego, żeby naprawdę prowadzić życie, jakiego chcemy. Historie moich bohaterek pokazują czytelniczkom, że mogą być w relacjach, jakich pragną (i, że mogą nad nimi świadomie pracować); że mogą zarabiać pieniądze na tym, co je cieszy i w zgodzie z tym, w co wierzą; że mogą mieć czas dla siebie i dla najbliższych.

Dla  każdej z nas priorytetami będą inne rzeczy. W żaden sposób nie twierdzę, że „Polką, która potrafi” jest tylko ta kobieta, która zajmuje się domem, czy, że to jedynie ta kobieta, która robi karierę, czy tylko i wyłącznie ta kobieta, która postanawia godzić obie te role, czy może ta, która porzuca dotychczasowe życie i podróżuje po świecie. Prawdą jest, że przedstawiam sylwetki kobiet proaktywnych i dążących do bardziej świadomego i spełnionego życia, jednak równocześnie chcę pokazywać jak najwięcej różnorodnych ścieżek, którymi możemy podążać. Wbrew przekonaniu, że dostępnych jest dla nas tylko tych kilka wybranych ścieżek, wyznaczanych przez media, obecny system edukacji i zatrudnienia, czy utrwalone wzorce społeczne.

Tak naprawdę chodzi o to, żeby każda z nas indywidualnie odkryła to, czego pragnie, w jaki sposób chce to życie przeżyć i jaką rzeczywistość chce sobie zbudować.

Co dla mnie osobiście kryje się pod stwierdzeniem, że „potrafię”…? Właśnie to, że, jeżeli czegoś chcę i, jeżeli postanowię, że to zrobię/zobaczę/osiągnę/zmienię/doświadczę – to znajdę sposób, środki, narzędzia, zasoby, żeby ten plan wprowadzić w życie. Niezależnie od tego, czy mówimy tutaj o wyzwaniach biznesowych, kwestiach związanych z życiem osobistym, czy stanem zdrowia i samopoczucia. Postawa taka obejmuje całość naszego życia, wszystkie jego obszary.

Magda Bebenek, Polka potrafi, inspirujace ksiazki

Kim są kobiety, które stały się bohaterkami Twojej książki?

Są cudownymi osobami: bardzo odważnymi i kreatywnymi – na różne sposoby i w różnych dziedzinach życia. Co ważniejsze, są kobietami takimi samymi, jak ja, czy jak czytelniczki moich książek.

Całym zamysłem serii „Polka potrafi” ”(w maju tego roku ukazała się druga książka, „Polka potrafi. Życie zaczyna się po 40-tce!”) i projektu, który nieustannie rozwijam, jest pokazywanie tego, że w każdej z nas drzemie nieograniczony potencjał. Nie jest tak, że jedne z nas mają „sukces zapisany w genach”, a reszta z nas musi się pogodzić z codzienną przeciętnością. Zresztą uważam, że wszystkie jesteśmy z jednej strony przeciętne, a z drugiej strony nieprzeciętne i niepowtarzalne. Moje bohaterki nazywam „zwykłymi-niezwykłymi” kobietami i tak widzę każdą z nas.

I tak, właśnie, przedstawiam moje „Polki”: z jednej strony opisuję ich mniejsze lub większe osiągnięcia (ekstremalne podróże, prowadzenie biznesu, pokonanie choroby, spełnienie marzenia), ale z drugiej strony pokazuję, że zupełnie jak inni i jak inne, dziewczyny te na co dzień mierzą się z podobnymi wyzwaniami i problemami. Zresztą tak samo jest ze mną – mam bardzo dużo energii i ogromne pokłady optymizmu, ale nie jest tak, że jestem jakąś supermenką i że zawsze wszystko jest super. Ja też mam swoje wzloty i upadki, zupełnie jak bohaterki, zupełnie jak każdy inny człowiek. A o wszystkich tych doświadczeniach przeczytać można w moich książkach – bez lukru, bez photoshop’owania rzeczywistości, a z pokazaniem jak żyć, tak jak chcemy, mimo wszystko. Przedstawiam życie z całą gamą pięknych możliwości, jakie nam oferuje, ale także z wyzwaniami, które idą ręka w rękę z tymiż możliwościami.

Poprzez pokazanie historii bohaterek uświadamiam czytelniczkom, że ten potencjał, o którym wcześniej wspomniałam, wystarczy odpowiednio w sobie pobudzić, a potem go nieustannie i regularnie podlewać – dzięki temu pozwoli on nam wyhodować wszystko to, czego chcemy doświadczać w naszej rzeczywistości.

Co było dla Ciebie kryterium wyboru bohaterek?

Ogólnym kryterium wyboru bohaterek były emocje, które się we mnie pojawiały, kiedy słuchałam ich historii. Myślę że warto zaznaczyć też, że proces wyboru bohaterek był inny przy „Polka potrafi. Zostań bohaterką swojego życia!” i przy „Polka potrafi. Życie zaczyna się po 40-stce!”. W przypadku pierwszej książki, która została wydana w zeszłym roku, znałam zdecydowaną większość bohaterek, zanim przystąpiłam do procesu pisania. To były moje kumpele, przyjaciółki i dalsze znajome, które albo obserwowałam na co dzień albo kiedyś na chwilę pojawiły się w moim życiu. Wysłuchałam kawałka ich historii i sama dałam się zainspirować, byłam nimi zafascynowana. W przypadku drugiej książki, były to kobiety, które trafiły do mnie dlatego, że same się zgłosiły (odpowiedziały na apel o poszukiwaniu bohaterek, który wystosowałam w newsletterze oraz na fanpage’u na Facebooku: https://www.facebook.com/PolkaPotrafi), zostały mi polecone przez bohaterki pierwszej książki lub zostały mi polecone przez czytelniczki pierwszej książki.

Kluczem wyboru bohaterek jest dla mnie, przede wszystkim, czy widzę, że dana osoba jest spójna z tym co chcę promować oraz, czy to co mówi, ma odzwierciedlenie w tym, jak żyje i jak buduje relacje z innymi, choćby ze mną. W żaden sposób nie chodzi o to, żeby dana kobieta już „wszystko w życiu osiągnęła”, czy żeby miała nie wiadomo jak spektakularne osiągnięcia na koncie. Chcę promować przeróżne postawy i nie zależy mi na tym, żeby pokazywać tylko kobiety, które robią biznes albo tylko kobiety, które skupiają się na prowadzeniu swoich projektów, czy robieniu kariery, czy osiąganiu czegoś konkretnego.

W przeciwieństwie do tego, co widzimy w mediach i do tego, że lansowane są tak naprawdę jedna, czy dwie postawy, ja chcę pokazywać różnorodność tego, jak możemy przeżyć nasze życie. Oraz, co ważniejsze, że w każdym z tych scenariuszy możemy się czuć dobrze, o ile jest to scenariusz, który wybrałyśmy i napisałyśmy samodzielnie. Dlatego wybór opiera się na spójności, wiarygodności i szczerości osób, z którymi rozmawiam. A do tego na chęci podzielenia się swoją historią i – co za tym idzie – na samoświadomości doświadczeń, które mają za sobą.

Ja, z zasady, w końcowy tekst wywiadu nie ingeruję (poza stylistyką i strukturą wypowiedzi), więc niezwykle ważne jest, żeby dana kobieta była w stanie własnymi słowami i refleksjami pokazać czytelniczkom to, co ja chcę im pokazać. Przekazać ładunek energetyczny, który – moim zdaniem – będzie dla innych pozytywny i wartościowy.

Koniec cz. I

Rozmawiała: Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments