strefa komfortu psychicznego

Nie słuchaj swojej strefy komfortu psychicznego

Lubimy działać schematami, której wcześniej się u nas sprawdziły. Ta zależność nie bierze pod uwagę na ile szczęśliwi czujemy się ze swoim życiem i swoimi wyborami, podpowiada tylko – zmiana to zło, należy się jej bać.

Ci, co się odważyli, zauważają – większość lęków i czarnych scenariuszy nigdy nie dochodzi do skutku, a bolesny etap zmiany warto przyjąć i cieszyć się spełnionym, fascynującym życiem. Czasem tuż po, nie możemy się nadziwić, czemu tak długo zwlekaliśmy, zamiast po prostu się odważyć.

Nie mam tu na myśli rzucania się na głęboką wodę, ale oddalanie myśli, które blokują nasze kreatywne działanie. Podam na przykładzie pisania tekstu – zakiełkował mi pomysł, muszę naprawdę się poganiać, by przelać myśli na monitor, co mnie powstrzymuje? Boję się, że pomysł nie spodoba się czytelnikom, z drugiej strony jak nie spróbuję, to się nie przekonam.

strefa komfortu psychicznego

Prawda jest taka, że często nie doceniamy swoich kompetencji, myślimy, że do czegoś się nie nadajemy, że na pewno znajdą się tacy, którzy zrobią to lepiej, a kiedy poznajemy tych ludzi sukcesu, przekonujemy się, że jedyne co nas od nich różni, to to, że mieli odwagę podążyć za planem, skonkretyzować cel. Wcale nie są jakimiś mutantami o super mocach.

Masz wszystkie narzędzia by korzystać z bogactwa e-biznesu, spożytkować swoje talenty i żądać za nie adekwatnych do doświadczenia i wykształcenia stawek. Tylko zacznij robić to, co Cię przeraża, to normalne, że się boisz.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments