1351449689cuzn9

Zakładanie firmy – to prostsze niż myślałam!

Masz już pierwsze zlecenia, a może prowadzisz blog i odwiedza Cię coraz więcej wiernych czytelników? Zgodnie z polskim prawem, jeśli Twój blog przynosi regularne dochody, jego oferta nastawiona jest na zarabianie, wpisy są regularne, bezpieczniej działać jako przedsiębiorca. Jak przebiega zakładanie firmy od kuchni?

Kiedy możesz blogować i podpisywać umowy freelancerskie z reklamodawcami? Gdy Twój blog jest pasją, która od czasu do czasu przyciągnie reklamodawcę, możesz spokojnie podpisywać umowy freelancerskie, ale ja doszłam w swoim życiu do momentu, w którym to już nie wystarczało.

Bardzo chcę spróbować reklam Google, a tam już muszę się zdecydować raz, a dobrze, czy działam jako osoba prywatna, czy jako firma. Jako że miałam w mglistych planach otworzenie działalności, ten wymóg był motywacyjnym kopem w cztery litery. Choć prawdziwą motywacją była przypadkowa rozmowa ze znajomą, która od roku działa jako przedsiębiorca i bardzo to sobie chwali.

Jeśli ktoś nie chce zajmować się papierkami, wystarczy współpracować z biurem księgowym, są też programy do prowadzenia księgowości, z czego korzysta ona, ja, powiem Wam szczerze, nie mam odwagi.

Moja mocna chęć założenia działalności zbiegła się szczęśliwie z akcją na Mamopracuj.pl, gdzie biuro rachunkowe w ramach promocji, oferuje dwa miesiące prowadzenia rachunkowości przedsiębiorcy za darmo, a przy tym prowadzi za rączkę w zakładaniu działalności!

Współcześnie wcale nie trzeba, jak choćby kilka lat wstecz, biegać po kilku urzędach i wypełniać nieskończonej ilości wniosków. Wystarczy wypełnić wniosek online, pokazać się w gminie i Zusie, a działalność jest aktywna już w dniu rejestracji. Szybko, sprawnie i bezboleśnie można wystawiać rachunki za zlecenia freelancerskie, ale przede wszystkim zyskujemy pewność siebie, gdy proponujemy stawkę za wykonanie zlecenia.

Skoro co miesiąc trzeba opłacić 431 zł ZUS-u, plus ok. 50-150 zł wydać na rachunkowość (w zależności od tego, czy zlecamy ją komuś lub korzystamy z płatnego programu), oczywistym jest, że trzeba cenić swoje usługi. Nikt nie chce pracować na same koszty, a już napewno nie dokładać do nich.

Moim pierwszym celem jest oczywiście zarobić na koszty, a już powyżej nich – to będzie pierwszy sukces. Choć tych kilkuset złotych nie wydam na waciki, będę miała opłacony ZUS, może kiedyś zobaczę jakąś emeryturę? Mogę się rozwijać, oficjalnie reklamować, myślę, że warto spróbować. Bałam się wielu przeszkód i wierzcie mi, wcale nie tego, że nie zarobię takiej kasy, ale tego, że nie poradzę sobie w urzędach, utonę pod papierkami, popełnię błąd. Teraz widzę, że nie jestem w tym sama, a wielu zadowolonych przedsiębiorców jest chodzącym dowodem na to, że chcieć to móc! Dołączam do nich…

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments