zus

Pierwsze miesiące na swoim i pierwsze trudności – zmora nieopłaconych faktur

Do tej pory wypowiadałam się na temat prowadzenia własnego biznesu ze sporym entuzjazmem, bo sama praca, którą wykonuję taka właśnie jest – kreatywna, lekka, przyjemna i mogłabym wykonywać ją nawet  za darmo, ale właśnie pojawiły się pierwsze trudności, z którymi chcę się z Wami uczciwie podzielić.

Popełniłam błąd w planowaniu budżetu swojej firmy, ponieważ zaczęłam bez oszczędności na start, a założenie DG zbiegło się z nierzetelnością firmy, z której przychód miał pokryć mój ZUS w tym miesiącu. Z bloga biznesoweinfo.pl wiem, że spółka Leadbullet (nextcontent.pl, nextclick.pl. prolink.pl) opłaca faktury po terminie wielu freelancerom.

Współpracuję jako copywirterka z różnymi agencjami marketingowymi, mój przychód pojawia się w wirtualnych panelach i w tym miesiącu wyniósł łącznie 800 zł. Można powiedzieć, że to sukces, opłacę ZUS i jeszcze wyjdę na plus, problem w tym, że wspomniana spółka zalega z opłaceniem faktury już drugi tydzień, a co do pozostałych firm, w umowach o dzieło nie określają kiedy przeleją środki na konto.

zus

Zaglądam więc codziennie na konto, środki prawdopodobnie zostaną przelane, ale fizycznie nie mogę nimi obracać, a składki ZUS-owskie wymagają opłacenia w określonym terminie.

Ten błąd nauczył mnie kilku rzeczy – nie wydawaj całych pieniędzy, bo nie możesz do końca przewidzieć jak zachowają się klienci w przyszłym miesiącu. Zaczynaj prowadzenie działalności z oszczędnościami zgromadzonymi, na przykład na etacie. Upewniaj się w jakim terminie masz spodziewać się wypłaty środków, a najlepiej określ taki deadline na fakturze i w umowie o dzieło.

Gdy klient milczy po wykonaniu zlecenia, wyślij mu fakturę z terminem zapłaty, za potwierdzeniem odbioru. Zawsze można też wejść na ścieżkę prawną, o czym poczytacie tu: http://kobietawe-biznesie.pl/co-zrobic-gdy-klient-nie-przeleje-wynagrodzenia-porady-prawne/

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

  • Nie wiem, czy te pieniądze w ogóle zobaczymy. Na jaki adres wysłałaś rachunek? Widziałam, że przenieśli się na ul. Manueta…

    Dziś przekazałam swoją sprawę kancelarii radcowskiej, bo coś czuję, że może być ciężko z odzyskaniem zaległości.

    • Kobieta w e-biznesie

      sama zaczynam mieć wątpliwości, a kwota była niemała,wystawiłam im fakturę na aktualny adres. A jaki jest koszt takiego postępowania? czekam na dalsze info. Też rozważam taki krok.

  • Kobieta w e-biznesie

    Otrzymałam przelew wraz przeprosinami, z zapewnieniem, że to ostatnia taka sytuacja. A jedyne co zrobiłam to wysłałam maila, że rezygnuję ze współpracy…

  • Nie opłacane w terminie faktury jedna z większych zmor osób prowadzących własną działalność gospodarczą i wiem to akurat ze swojego doświadczenia. Obecnie mam to szczęście że doszedłem do takiej sytuacji że pracuję tylko z kilkoma stałymi partnerami którzy swoje zobowiązania regulują zawsze w terminie. Ale kiedyś – kilkanaście, nawet kilkadziesiąt różnych firm, dużo mniejsze kwoty i dobra połowa z nich wpłacana po terminie a bywały i takie które do tej pory do mnie nie dotarły. Na szczęście te mógłbym policzyć na palcach jednej ręki. A najgorsze że my składki zus czy podatki musimy zapłacić terminowo..

  • Kobieta w e-biznesie

    Zaczynam mieć tyle propozycji, że nie muszę kurczowo łapać każdej okazji, jeśli mam wybierać z kim współpracować, to pierwsi do odstrzału są klienci, którzy nie płacą w terminie i Ci, którzy płacą słabiej od nowych.

  • Oj to straszna zmora. Mam jednego klienta, który w nieskończoność przedłuża poprawki i trudno mi powiedzieć czy robi to celowo, by odwlec termin płatności, czy to jego klient – jestem 2 podwykonawcą – tak długo przeciąga sprawę. A do tego niech dojdzie, że przedłużą się prace nad dwoma innymi projektami i już można zacząć płakać. Ale ogólnie czytałam, że w Polsce firmy mają problem z trzymaniem się terminów.

    • Nie tylko w PL, mój rekord to czekanie pół roku na przelew, zdarzało się i 3 miesiące. Dlatego bez stałego klienta, który płaci w terminie, robi się nerwowo, ja na szczęście takiego mam 🙂 Im dłużej w tym siedzimy, tym więcej możliwości, zleceń, jedyne czego nie wolno nam zrobić, to się zniechęcić.

      • Mam zamiar w nowym roku bardzo poważnie zastanowić się nad spróbowaniem podjąć zleceń z za granicy i/lub otwarciem firmy. Od kiedy przeprowadzałaś ze mną wywiad przed rokiem, jest mniej więcej tak jak pisałaś w którymś z artykułów. Pierwszy rok jako freelancer, drugi na ZUS… chociaż myślę, że i ZUS-em bym sobie poradziła w tym roku, ponieważ skoro udaje mi się w terminie opłacać dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne w wysokości ok. 370zł + odkładam 20% z każdego przelewu. Ale wydaje mi się, że nie zawsze jest sens się od razu na firmę rzucać, jeśli nie ma to przynieść wymiernych korzyści.

        Praca nad blogiem idzie mi gorzej, to znaczy chyba popełniłam ten błąd, co wiele ludzi. Piszę, regularnie, z sercem i zapałem, podejmuję wątki, których próżno szukać w polskiej blogosferze, ale mogą nakładać się mogą dwie rzeczy – słaba promocja + raczej wąskie grono odbiorców mojej tematyki.

        Zobaczymy co będzie w olejnym roku.

        • Widzę, że się rozkręcasz. Ja byłam pełna lęku o podwyższony ZUS, a okazało się, że po pierwszym roku na niego zarabiam, gdybym poza ZUS-em i księgowym nie miała innych kosztów, poradziłabym sobie, a to zależy już tylko ode mnie. Więc jestem pełna nadziei, że niedługo zacznę zarabiać przez duże „Z” – stanę się kobietą niezależną:) Początki bywają pełne poświęcenia, ale jak widzę po innych, to potem ciężko jest opędzić się od zleceń. Polecam ci też serwis jopillo.com, tam możesz wystawić swoje usługi, ja wystawiłam 🙂

          • Serio? Mnie się wydaje, że cały czas robię za mało, za wolno, za mało efektywnie, ale może to przerost oczekiwać, jak również czytałam w jednym z artykułów, w którym pisałaś lub jednym z tych porali na którym piszesz.
            Wielkie dzięki za ten portal. na pewno się przyda 🙂

          • Internet jest kopalnią, trudno się przebić, zaistnieć, ale jak już są regularne zlecenia, to bardzo dobry znak:) idzie ku dobremu:)