bed-1979270_1920

Co podnosi wartość twojego bloga poza statystykami?

Nie musisz generować kilkuset tysięcy odsłon miesięcznie, by twój blog zrobił wrażenie na reklamodawcach, co więcej osoby, które generują imponujący ruch z Google, często nie wychodzą poza stawkę z dwoma zerami za publikację artykułu sponsorowanego. SEO jest ważne, ale to tylko środek do celu, a nie cel sam w sobie. Na co zwrócić uwagę, tworząc bloga, by w przyszłości proponować 4 cyfrowe stawki za publikację artykułu sponsorowanego?

Urozmaicony content

Od wprawionych blogerów nie raz usłyszysz, że muszą dawać znacznie więcej, niż otrzymują w zamian. Dlatego oferuj czytelnikom coś więcej poza postami. Nagrywaj podcasty, filmy na YouTube, proponuj darmowego e-booka, prezentuj specjalistów w wywiadach. Strony, które nagrywają co najmniej dwa filmy YouTube na blogu w miesiącu, mają lepsze notowania w Google. Im więcej darmowych treści zamieszczasz, tym więcej możesz zamieścić sponsorowanych (ich zawsze musi być mniej w stosunku do neutralnych!). Usłyszenie twojego głosu w podcaście, zobaczenie cię na filmie bez filtra lub Photoshopa dodatkowo buduje wiarygodność i skraca dystans z czytelnikami. Poza tym pokazujesz reklamodawcy, że jego produkt możesz zaprezentować także w formie audio. To wszystko podnosi wartość.

Teksty dobrej jakości i odpowiedniej długości

Teraz Google preferuje długie teksty (powyżej 3.000 zzs). Nie oznacza to, że mają być na siłę rozepchane, każde zdanie powinno przekazywać wartość i każdy akapit powinien zachęcać do przeczytania kolejnego. Nie chodzi o ślepe i niedbałe spełnianie wytycznych, ale o postawienie czytelnika na pierwszym miejscu i wnoszenie wartości w jego życie. Jeśli to będzie twój priorytet, nie zginiesz. W sieci jest już wystarczająco banalnych treści, które nikogo nie obchodzą. Popularny temat postaraj się osadzić w jakimś nietypowym kontekście.

Zdjęcia dobrej jakości

Może to banał, ale czasem banał jest windą do sukcesu (wraz z konsekwencją i wytrwałością). Jeśli piszesz tekst sponsorowany, poproś klienta o profesjonalne zdjęcie produktu. Najpierw jednak upewnij się, że fotograf sprzedał twojemu klientowi prawa do udostępniania zdjęć na zewnętrznych serwisach. Od czasu do czasu opublikuj swoje zdjęcie, by budować więź z czytelnikiem. Wiadomo, że latem i wiosną aż się prosi o zdjęcia w plenerze, a zimą ledwo wyściubiasz nos spod koca, w tych miesiącach korzystaj tylko z profesjonalnych stocków.

Zaangażowanie czytelników

Od suchych liczb – ilości fanów w mediach społecznościowych czy miesięcznych słupków ze statystykami, ważniejsze jest zaangażowanie czytelników. Po pierwsze, sharowane w mediach społecznościwych posty windują twoją pozycję w wyszukiwarce Google, po drugie zyskasz miano influencera, czyli blogera, który ma wpływ na wybory konsumenckie swoich czytelników. To o wiele ważniejsze niż kliknięcia tysięcy anonimowych osób z Google, bo oni nie mają do ciebie zaufania i nie przekonasz ich do zakupu. Jeden sharowany post tygodniowo pod każdym względem więcej jest wart niż 3, które przeszły bez echa. Początkujący blogerzy powinni jednak pisać jak najczęściej. Na odpoczynek przyjdzie czas – znaczy na delikatne zwolnienie tempa 😉

Linki przychodzące z wartościowych stron

Wysoka pozycja w Google nieodmiennie zależy od ilości linków przychodzących. Znów sprawdza się zasada, że najpierw musisz dawać, dawać, dawać, by zapracować na efekty i nieśmiały zwrot. Dlatego udzielaj wywiadów, pisz teksty eksperckie na wybranych stronach w zamian za link wychodzący, w ten sposób dotrzesz do nowych czytelników. Zmieniają się narzędzia, którymi ocenia się wartość danej strony pod względem SEO, kiedyś był to page rank, dziś trust flow, nie zmieniają się główne zasady. Jedną z nich jest pozyskanie linków. Każdy bloger zdaje sobie sprawę, że publikując link do follow oddaje część mocy swojej strony innej, dlatego proponuj wartościowe teksty. Inaczej możesz spotkać się z odmową.

Rozpoznawalność

W blogosferze ważne są także kontakty. Nie mówię tu jedynie o obecności na najważniejszych wydarzeniach dla blogerów, ale też o tym, kto komentuje twoje posty, bo to żywy dowód na to, do jakich czytelników docierasz, np. z podobnymi pasjami i zainteresowaniami, a więc szukających w sieci konkretnych produktów i usług. Nic nie robi takiego wrażenia na czytelnikach i klientach, jak komentarz influencera, który dodaje wartość merytoryczną do twojego wpisu.

Na nic zdadzą się te wszystkie rady, jeśli nie pokonasz najważniejszej przeszkody– istniejącej w twojej głowie, że zasługujesz na spore wynagrodzenie. Być może klienci od dawna to wiedzą, czas na ciebie!

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments