wywiad

Postanowiłam zmienić swoje życie na zdrowsze, szczęśliwsze, bardziej świadome

Kto kryje się pod wdzięczną nazwą Life Managerka? Opowiedz czym się zajmujesz prywatnie i zawodowo?

Life Managerka to kobieta przed 30tką, która kilka lat temu zdecydowała się wziąć życie w swoje ręce i zmienić je na zdrowsze, bardziej świadome i szczęśliwsze. Efektem tych zmian było, m.in. odejście z etatu i rozpoczęcie pracy na własną rękę. Aktualnie koncentruję się na trzech rzeczach – realizacji projektów z zakresu marketingu społecznościowego, tworzeniu i prowadzeniu autorskiego, internetowego „programu” o zdrowym stylu życia (ZdrowoMania TV) oraz na prowadzeniu bloga.

life managerka

Jak zaczęła się Twoja przygoda z blogowaniem? Co było impulsem do założenia bloga, jakie miałaś wątpliwości, trudności na początku?

Pierwszego bloga założyłam w dniu swoich 18tych urodzin, a jego zadaniem było dokumentowanie mojego dorosłego życia. Tamten blog miał jednak zbyt prywatny charakter, więc szybko zablokowałam go dla nieznajomych a w końcu całkowicie przestałam go prowadzić. Do ponownego stworzenia swojego miejsca w sieci dojrzałam niewiele ponad 2 lata temu. Postanowiłam wtedy, że celem mojego bloga będzie motywowanie ludzi do pozytywnych zmian w życiu. Miałam wtedy wrażenie, że takich blogów jest mnóstwo i że mój nigdy się nie przebije, ale nie martwiło mnie to jakoś szczególnie. Samo tworzenie tego miejsca sprawiało mi tyle przyjemności, że nie potrzebowałam zewnętrznej motywacji.

Jakie cechy powinien mieć profesjonalny bloger?

Moim zdaniem powinien przede wszystkim posiadać pasję i sprecyzowany cel lub misję swojego bloga. Bez tego trudno przetrwać ten początkowy etap, kiedy ilość czytelników jest bardzo niska. Profesjonalny bloger powinien mieć szacunek do swoich czytelników – odpisywać na maile i komentarze, a także dbać o jakość treści i wygląd bloga aby był on przyjemny w odbiorze. Powinien też pisać systematycznie, aby czytelnik miał po co do niego wracać. Z punktu widzenia potencjalnego reklamodawcy (których czasami w ramach mojej pracy reprezentuję) zwracam też uwagę na to, jak bloger podchodzi do ewentualnych współprac – czy potrafi wpleść je w swojego bloga tak, aby nie raziły czytelników.

A jaki blog nigdy się nie obroni i nie zacznie przynosić dochodów?

Paradoksalnie – taki, który został założony wyłącznie z myślą o tych dochodach. Być może są blogerzy, którzy samą ciężką pracą osiągają sukces, ale ja uważam, że blogi prowadzone bez pasji prędzej czy później zasilą bardzo szerokie grono blogów porzuconych przez ich autorów. Sukcesu raczej nie odniosą też blogi zaniedbywane przez właścicieli – nieatrakcyjne wizualnie, rzadko aktualizowane… Ale to oczywiste, poza tym to też ma związek z brakiem pasji do blogowania.

Po jakim czasie zaczęłaś zarabiać na blogu i które formy reklamy zaskoczyły u Ciebie?

Oferty współpracy pojawiły się po kilku miesiącach, ale przez pierwszy rok z automatu wszystkie odrzucałam – z racji mojego zawodu solidaryzuję się z reklamodawcami i szczerze mówię im, kiedy reklama na moim blogu nie ma sensu. Takich sytuacji jest wiele, do dziś odmawiam udziału w niektórych kampaniach bo jestem przekonana, że nie sprawdzi się u mnie reklama alkoholu, sklepowych słodyczy czy sprzętów stanowiących substytut aktywności fizycznej. Jako że blog nie jest moim źródłem dochodu a jedynie miłym dodatkiem do mojej pracy zawodowej, te zarabiane dzięki niemu pieniądze są raczej symboliczne. Jeśli chodzi o formy reklamy jakie się u mnie sprawdzają to stawiam wyłącznie na posty sponsorowane, które zawsze staram się tworzyć tak, aby pomimo reklamy były wartościowe dla czytelników. Inne formy reklamy na moim blogu praktycznie nie istnieją.

Czy czasem męczy Cię żywot wolnego strzelca, a może czujesz się jak ryba w wodzie i nie zamieniłabyś tej formy pracy na żadną inną?

Nie zamieniłabym swojej pracy na żadną inną, nie wyobrażam już sobie powrotu na etat i mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała tego robić.

 Dziękuję za rozmowę!

rozmawiała: Marta Szyszko

Comments

comments