laptop-1483974_1920

Skupianie się wyłącznie na pozycjach w Google oraz metodach, które mogą wygenerować wysokie pozycje, z góry skazuje nas na porażkę

Mariusz pomógł mi się uporać z błędem technicznym na blogu, a zamiast wynagrodzenia poprosił o wsparcie przytuliska dla psów, przy okazji zaimponował mi wiedzą, więc zaprosiłam go do wywiadu. Dziś podpowie na co zwrócić uwagę, by blog był atrakcyjny dla reklamodawców i jak zadbać o wysoką pozycję w wyszukiwarce, a może nie warto się na tym skupiać?

Czym zajmujesz się zawodowo?

Aktualnie moim oczkiem w głowie jest marketing internetowy, a konkretnie optymalizacja i pozycjonowanie sklepów internetowych w wyszukiwarce Google (SEO) oraz reklama na Facebooku (Facebook Ads). Marketingiem internetowym zajmuje się od 2008 roku, początkowe zauroczenie tym tematem przerodziło się w ogromną pasję, która jest ze mną do dzisiaj i która każdego dnia motywuje mnie do odkrywania nowych, dotąd nieznanych zakamarków e-marketingu.

Oprócz promocji e-sklepów również tworzę treści na bloga https://socialtrends.pl oraz http://techformator.pl – kiedy jeszcze nie miałem wielu obowiązków na głowie, był to dla mnie priorytet i praca, której poświęcałem prawie każdą wolną chwilę.

Ile czasu na dobę średnio zajmuje Ci praca?

Pracuję jako specjalista SEO, prowadzę swoje projekty i jednocześnie po godzinach współpracuje ze sklepami internetowymi. Średnio na pracę poświęcam od 10 do 14h dziennie, w zależności od potrzeb – wiem że to sporo, ale lubię to co robię, dlatego dla mnie praca to przyjemność, a nie żmudny obowiązek. Jeszcze rok temu średnia wynosiła w okolicach 14h na dobę, jednak nie samą pracą człowiek żyje, trzeba też zrelaksować się, zregenerować siły, dlatego ograniczyłem liczbę dodatkowych projektów, wprawdzie mniej zarabiam, ale przynajmniej mam więcej czasu dla siebie – między innymi na czytanie książek z obszaru parapsychologii oraz medycyny naturalnej.

Jak i gdzie zdobywałeś wiedzę, która teraz przydaje ci się w pracy?

Na początku wiedzę zdobywałem z blogów polskich i zagranicznych, obserwowałem osoby z branży. Bardzo dużo dała mi współpraca z portalem http://www.hotfix.pl dla którego napisałem ponad 105 artykułów, dodatkowo na forach internetowych udzielałem porad z zakresu informatyki/komputerów (w tej branży jestem jak ryba w wodzie) – tego typu doświadczenia spowodowały, że już wtedy mogłem zerknąć na świat SEO z punktu widzenia contentowca – dla którego potrzeby użytkowników są najważniejsze, a linki „efektem ubocznym” dobrego contentu.

Praca na etacie pomogła mi rozwinąć umiejętności w zakresie SEO, dotarłem do bardzo wysokiego poziomu, aktualnie chciałbym tutaj jeszcze rozwinąć swoje umiejętności, ale w firmie są pewne ograniczenia, których w żaden sposób nie da się przeskoczyć, dlatego też na własną rękę swoje zainteresowania kieruje na Social Media oraz Social Selling, który w przyszłości moim zdaniem będzie głównym motorem napędzającym sprzedaż w wielu sklepach internetowych. Ta dziedzina e-marketingu jest moim celem nauki na kolejne miesiące i lata. To był też powód, dlaczego stworzyłem https://socialtrends.pl ,który docelowo ma być blogiem łączącym e-commerce z mediami społecznościowymi.

Nie będzie łatwo, nikt nie mówi że będzie łatwo, ale jestem dobrej myśli i poprzez praktykę któregoś dnia (za rok, dwa, dziesięć) dojdę w branży Social Media do solidnego wysokiego poziomu, oczywiście do perfekcji można dążyć, jednak czyż nie lepiej króliczka gonić aniżeli złapać? Z SEO jest podobnie, aktualizacje algorytmu Google dodają smaczku i uroku całej branży SEO. Jak tu jej nie kochać?

Muszę jeszcze w tym miejscu podkreślić, że bardzo dużo doświadczenia zdobyłem pracując indywidualnie z osobami/klientami wykonując różnego typu analizy, audyty SEO, tworząc i realizując kampanie Facebook Ads, AdWords i inne. Tak dużego doświadczenia nigdy nie byłbym w stanie zdobyć, gdyby nie elastyczność pracy i wyrozumiałość szefa firmy w której pracuję, także dziękuję bardzo Sebastianowi za możliwość zdobywania doświadczenia poza murami firmy.

Na co zwrócić uwagę od początku działania bloga, by zdobył wysoką pozycję w wyszukiwarkach?

Świetne pytanie! Jeżeli już na samym początku skupiasz się na wysokiej pozycji w Google – odpuść sobie prowadzenie bloga. Blog to content, a content to potrzeby użytkowników. Jeśli wbijesz się w ich potrzeby, zaskarbisz sobie serca użytkowników i wtedy będzie łatwiej osiągać wyznaczone cele, albowiem dobry content będzie samoistnie generował linki – stymulował ludzi do ich podawania.

W prowadzeniu bloga nie skupiaj się na celu, tylko na użytkowniku i jego potrzebach. Zrób analizę potrzeb, rekonesans, sprawdź czego szukają użytkownicy, jakie pytania pozostają bez odpowiedzi – rozwiąż ich problemy, dostarcz im odpowiedzi, a będziesz królem nie tylko mediach społecznościowych i na forach, ale również w wyszukiwarce Google – na czołowych pozycjach.

Content, który będziesz tworzył, musi być porywający, ale nie należy zapominać o jego optymalizacji, jak również optymalizacji samego szablonu (skórki). Tak! Nie tylko treść jest istotna, ale również cała otoczka, w której jest ona podana. Ładny i dobrze zoptymalizowany szablon może ułatwić zadanie.

Jakie wtyczki WordPressa polecasz zainstalować na blogu?

Każdy z nas ma swoje ulubione, gdybym miał polecić podstawowy zestaw wtyczek, byłby on złożony z…

  • Contact Form 7 – do tworzenia i zarządzania formularzami kontaktowymi.
  • Loginizer – do zabezpieczenia przed atakami typu „Brute Force”.
  • WordPress Firewall 2 – wyłapywanie i filtrowanie ataków typu DTA, SQL Injection i innych.
  • Yoast WordPress SEO – do optymalizacji bloga pod kątem SEO.

W podstawowym zestawie można jeszcze umieścić wtyczki do optymalizacji wydajności, aczkolwiek tego typu dodatki powinny być dobrane pod konkretny hosting i jego możliwości, dlatego ich tutaj nie wymienię.

Gdzie można sprawdzić naszą aktualną pozycję w wyszukiwarkach – są darmowe narzędzia, które byś polecił?

Najbardziej znane darmowe do instalacji na serwerze/komputerze to Serposcope i Seo Panel, które niegdyś opisywałem na blogu. Usług online nie będę wymieniał, ponieważ z chwilą kiedy artykuł zostanie opublikowany mogą stać się już w pełni płatnymi narzędziami. Tak kończy większość bezpłatnych narzędzi online niestety 🙁

Kiedyś liczył się Page Rank, ale to już przeszłość, co teraz jest najważniejsze, by osiągnąć wysoką pozycję w wyszukiwarce?

Jeśli ktoś w dzisiejszych czasach skupia się wyłącznie na pozycjach, niech lepiej zakupi Kamasutrę i w łóżku próbuje swoich sił (pozycji). Musimy myśleć perspektywicznie, docierać do użytkowników wielokanałowo, wykorzystywać content, media społecznościowe, budować swoją markę w Internecie poprzez wpisy gościnne, nawiązywać relacje z użytkownikami, blogerami i je utrzymywać. Skupianie się wyłącznie na pozycjach w Google oraz metodach, które mogą wygenerować wysokie pozycje, z góry skazuje nas na porażkę, która może przyjść w każdej chwili, z każdą nową aktualizacją algorytmu Google. Personal branding to temat na zimowe wieczory 🙂

W sklepach internetowych to nie pozycja jest najważniejsza tylko jakość ruchu przychodzącego i jak on przekłada się na wyniki sprzedażowe sklepu. Możemy mieć wysokie pozycje, które nie będą generowały sprzedaży w e-sklepie. Podobnie jest z blogiem – jakość ruchu przekłada się na zaangażowanie czytelników, z kolei zaangażowanie czytelników na liczbę komentarzy, liczbę udostępnień wpisów na Facebooku, Twitterze, Instagramie, również na liczbę linków na forach, blogach tzw. citations… a to wszystko będzie również rzutowało na widoczność bloga w wyszukiwarce Google.

Tylko kompleksowe strategie doprowadzą do ogromnego sukcesu! Gdybym miał odpowiedzieć ściśle na pytanie: Co teraz jest najważniejsze, by osiągnąć wysoką pozycję w wyszukiwarce? Odpowiedziałbym… Wszystko! Od szybkiego hostingu, poprawnie zoptymalizowanego szablonu, poprzez wysokiej jakości content, aż po kompleksowe działania w mediach społecznościowych oraz publikowanie wysokiej jakości treści w zewnętrznych serwisach. Zdobywanie linków zwrotnych wciąż jest ważnym czynnikiem rankingowym, ale nie należy skupiać się wyłącznie na linkowaniu.

Co decyduje o tym, że blog ma wysoki autorytet dla klientów, którzy chcą wykupić artykuł sponsorowany z linkiem? Mamy sami być wysoko w Google, a może to nie wszystko?

Dla mnie osobiście jako reklamodawcy nie jest istotna pozycja konkretnych fraz, tylko jakość ruchu przychodzącego oraz zgodność contentu na blogu z tematyką reklamowanej strony (powiązanie grupy docelowej), również liczba wpisów sponsorowanych ma znaczenie, jak i jakość contentu.

Co z tego, że 1000 użytkowników dziennie wchodzi na bloga z frazy XYZ, jak zgodnie z Google Analytics jakość tego ruchu może być fatalna, użytkownicy nie wykazują chęci do dłuższego przebywania na stronie, nie zostawiają komentarzy, mają niski index interaction rate.

Można zapytać dlaczego tak jest? Czy to faktycznie jakość ruchu jest tak kiepska, czy to przez średniej jakości content, czy też wynika to ze zbyt dużej liczby wpisów sponsorowanych na stronie, albo samej strony, która jest nieczytelna lub mówiąc brutalnie – brzydka? Przy ocenie strony wszystko ma znaczenie, również profile w mediach społecznościowych i zaangażowanie czytelników. Na postawione pytanie nie mogę jednoznacznie odpowiedzieć bez analizy pod konkretny przypadek, ale pojawia się tutaj inna odpowiedź…

Tworzenie contentu i publikowanie na zewnętrznych serwisach dla samych linków to delikatnie mówiąc zabawa dla najbogatszych, ponieważ samymi linkami z Content Marketingu świata się nie podbije. W sieci można znaleźć wiele sygnałów, że to w SEO działa, jest super, cud miód i nic tylko palce lizać… niestety tak nie jest!

Strategię contentową najlepiej łączyć z celami sprzedażowymi, wtedy link w treści stanowi dodatek. Tego typu podejście motywuje marketingowca do tworzenia wysokiej jakości treści pod użytkowników (potencjalnych klientów), a właścicieli stron, na których tego typu publikacje pojawią się, do dbania o jakość ruchu przychodzącego oraz do rozwijania profili społecznościowych. Jeżeli w takim modelu będziemy oferować artykuły sponsorowane na blogu, potencjalny zleceniodawca może zapłacić więcej niż zwykle, trzeba tylko uświadomić go co może na tym zyskać, dostarczyć mu garść faktów i statystyk, przemawiających ZA contentem pod użytkowników, a nie dla samych linków zwrotnych.

Skąd polecasz czerpać aktualną wiedzę na temat SEO/ pozycjonowania?

Najświeższą wiedzę znajdziemy na blogach zagranicznych. Gorąco polecam dodać do czytnika RSS wszystkie najpopularniejsze zagraniczne blogi SEO, SEM i Social Media.

Warto również obserwować czołowe osoby z branży, co mówią, co piszą na forach, w mediach społecznościowych – wiedza tkwi w szczegółach, a szczegóły niejednokrotnie można wyłapać tylko monitorując Internet i wypowiedzi użytkowników – którzy mają wiele wspólnego z e-marketingiem.

Wyjaśnij, dlaczego statystyki Google Analytics nie wypadają tak korzystnie, jak choćby statystyki na WordPressie?

Statystyki serwerowe mogą znacząco odbiegać od tego, co znajdziemy w Google Analytics. Rozbieżności w danych mogą wynikać między innymi z faktu, że użytkownicy którzy korzystają z AdBlocka lub innych wtyczek blokujących reklamy, nie są rejestrowani przez system Google Analytics.

Serwer i wtyczki do WordPress rejestrują wszystkich użytkowników, Google Analytics tylko tych, którzy nie mają wtyczek AdBlock oraz takich, którzy mają włączone Java Script, ponieważ trzeba też pamiętać, że gdy w przeglądarce użytkownik wyłączy obsługę JS, Google Analytics nie ma jak zbierać danych.

Ciekawą kwestią jest rozbieżność, ale w drugą stronę – na korzyść Google Analytics, która wynika z tzw. Ghost Spam. Nabijanie statystyk można częściowo zatrzymać korzystając z odpowiedniej opcji w panelu administratora konta Google Analytics, aczkolwiek nie wyeliminuje to całego spamu, niedobitki można odstrzelić za pomocą blokady założonej na poziomie pliku .htaccess.

Dziękuję za rozmowę!

Z Mariuszem Kołaczem

mariusz-kolacz

rozmawiała Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

  • Marytka

    CIekawy wywiad!