Joanna Hudy (B)

Wiem, że najsłuszniejszą decyzją była ta, żeby spróbować – wywiad z Asią Hudy

Czym zajmujesz się zawodowo?

Piszę i szkolę – mówiąc najkrócej. Jestem autorką bloga www.jakmowic.org.pl. To blog dla rodziców, którzy chcą wychowywać dzieci wymagając i wspierając jednocześnie. To też blog dla osób, które troszczą się o swój wewnętrzny rozwój – chcą wzmocnić swoje poczucie własnej wartości i asertywność. Jestem autorką warsztatów, programów zmiany przekonań i kursów z tych tematów.

Czym zajmowałaś się, zanim założyłaś e-biznes i dlaczego postanowiłaś zmienić życie zawodowe?

Byłam długoletnim pracownikiem międzynarodowej korporacji. Postanowiłam zmienić życie zawodowe, bo po kilku latach odkryłam, że nie wyciągnę już nic więcej dla siebie z korporacji, że zaczynam stać w miejscu. Wszystko, co najciekawsze zaczęło odbywać  się dla mnie na urlopach macierzyńskich. Na pierwszym postanowiłam, że znajdę swoją pasję, coś – w czym chcę się doskonalić. Na drugim – zaczęłam wprowadzać to w życie.

Jakie były pierwsze kroki ku nowej rzeczywistości zawodowej? Od czego się zaczęło?

Nic nie było planowane i tak jak w wielu ważnych obszarach mojego życia zaczęłam od końca. To były pierwsze zdania na fan page’u. Nieśmiałe i publikowane z przerażeniem, czy będzie zainteresowanie. Po pół roku okazało się, że tekstów mam tyle, że trzeba je umieścić gdzieś, gdzie będą łatwiej dostępne niż na ścianie Facebooka. I tak kupiłam domenę, miejsce na serwerze. Powstał blog. Po kolejnym pół roku dołączyły szkolenia. Mój półtoraroczniak wtedy zastukał w dyplom trenera i olśniło mnie: skoro szkolę w korporacji, to dlaczego nie mogę szkolić z tego, co jest moją pasją.

Od kogo uczyłaś się e-biznesu?

Trudne pytanie. Największych odkryć na temat biznesu  dokonałam w korpo. Przyglądałam się też jak mama tworzy swój biznes offline. W internecie obserwowałam duże portale: co robią, jak robią, jakie mają efekty. Bardziej niż e-biznesu uczyłam się Facebooka. Kieruję się myślą Stephena Covey’a, że teraz tylko biznes wypływający z pasji osobistej ma przyszłość i prę do przodu. Mam pomysły i szukam najlepszej drogi do ich zrealizowania.

Jakie trudności napotkałaś po drodze?

Będąc mama dwójki kilkulatków i pracując na etacie w pewnym momencie najbardziej doskwierało mi zmęczenie i brak czasu na pisanie. Nadal mam o wiele więcej pomysłów i materiału na „produkty” niż mocy przerobowych. A trudności cały czas są. Cały czas się uczę, więc wyzwań przybywa. Po prostu łatwiej sobie z nimi radzę. Nauczyłam się, że jeśli coś nie chwyta, to tylko sygnał, że trzeba coś zmienić.

Po jakim czasie już wiedziałaś, że biznes jest rentowny i podjęłaś słuszną decyzję?

Zrezygnowałam z etatu dopiero 5 miesięcy temu. Z każdym miesiącem idę do przodu. Wiem, że najsłuszniejszą decyzją była ta, żeby spróbować. Co będzie – zobaczę. Jestem pewna, że z tymi zasobami wiedzy, doświadczenia, umiejętności i pasji popełniłabym zbrodnię wobec siebie, gdybym nie spróbowała.

Ile czasu potrzebowałaś, by przeskoczyć z jednej rzeczywistości zawodowej w nową i móc się z tego utrzymać?

To nie była łatwa decyzja. Oczywiście chciałam od razu. Trwało to jednak 2,5 roku. W międzyczasie rok pracowałam w szkoleniach dla mniejszej firmy i po pracy intensywniej rozwijałam swoją działalność. Ogromnym bodźcem było dla mnie, że otrzymałam Certyfikat Jakości Laur Eksperta za mojego e-booka „Rodzicu, można inaczej”. Po tym,  to już była decyzja: „tak wiele już zbudowałam, że nie mogę tego zaprzepaścić, muszę spróbować.”

Jak dużo pracujesz, prowadząc biznes, więcej niż na etacie?

Zdecydowanie mniej czasowo, lecz przede wszystkim inaczej. Nastawiam się na skuteczność. Lista zadań do wykonania, priorytetów. Jeszcze chyba do końca nie przyzwyczaiłam się, że mogę pracować 4-6 godzin bardzo intensywnie, a później należy mi się odpoczynek, a tak to wygląda.

Co najbardziej motywuje Cię do pracy?

To, czego już dokonałam i świadomość potencjału, który mam w sobie. Wiem, że mam bardzo wiele do zaoferowania, a reszta to kwestia cierpliwości. Nie lubię tego powiedzenia, ale to prawda: „Nie od razu Kraków zbudowano”.

Jakie korzyści dostrzegasz w swoim życiu po dokonaniu zmiany zawodowej?

Jest ich naprawdę sporo. Przede wszystkim widzę po dzieciach, że bardziej jestem w ich życiu, a to był chyba mój główny cel. Dla samej siebie zyskałam przekonanie, że to, co robię jest ważne. Wykorzystuję też swoje umiejętności w większym stopniu niż na jakimkolwiek etacie. I oczywiście szereg drobnych typu: mogę wyjść załatwić coś przed południem, decydować, co ważne czy mniej ważne.

W jaki sposób promujesz swój biznes i co sprawdza się u Ciebie najbardziej?

Głównie na fan page’u, lecz już wiem, że najlepiej gdy klient zobaczy mnie na żywo, na warsztatach. Zyskuję przy bliższym poznaniu 🙂

Jakie bezpłatne narzędzia do prowadzenia biznesu online polecasz?

Nie jestem specjalnie techniczna. Korzystam z serwisu ifirma, żeby wystawiać faktury. Ze stocków dla zdjęć do grafik. Z facebooka, by promować teksty i szkolenia. Z własnej pomysłowości i kreatywności, którą ma każda z nas, tylko trzeba ją dopuścić do głosu.

Co doradziłabyś kobietom, które są sfrustrowane swoją obecną pracą i chciałyby rozkręcić własny biznes online?

Znaleźć to, w czym czują się najlepiej. Poszukać najpierw swoich mocnych stron. Przyjrzeć się, w czym jestem od lat naprawdę dobra. Moim klientkom doradzam zrobić listę dosłownie wszystkiego, co lubią robić. To może być nawet „lubię wieszać pranie”. Później to pranie bywa ignorowane, lecz jest się pewną, że nie pominęło się żadnego swojego „lubię”. Mając taką listę można samej, albo z pomocą trenera, przyjrzeć się, jaką działalność  można podjąć, lubiąc wypisane zadania. To najważniejsze, bo to jest kierunek. Mając kierunek szukamy dalej, lecz to „lubię” staje się motorem napędowym, by je jeszcze bardziej w życiu rozszerzać, aż zacznie się na nim zarabiać. I chyba najważniejsze to postawić na siebie, dać sobie szansę, mimo obaw, pójść za tym, co w nas. To na pewno zaowocuje.

Dziękuję za inspirujące odpowiedzi, życzę powodzenia!

Z Asią Hudy

rozmawiała Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments