kaboompics_Woman writing on notebook

Twoje wpisy są niewidoczne dla czytelników? Wprowadź te 3 zasady i zobacz, jak rosną statystyki

W social mediach szansę na rozgłos mają tylko te teksty, które czytelnik klika, podaje dalej lub komentuje. Możesz mieć fachową wiedzę do przekazania, ale podana w nieodpowiedniej formie, przejdzie niezauważona i wtedy będziesz głównie pisać dla własnej satysfakcji. Czy możesz tego uniknąć? Nie mogę Ci nic obiecać, ale mogę dać kilka wskazówek zaczerpniętych z „Narratologii” Pawła Tkaczyka.

Zasada 1 – Historia nie może być bezosobowa

 „Za pomocą słów jesteś w stanie tworzyć obrazy tak realnie, że Twoja wyobraźnia nie będzie w stanie się im oprzeć. Dlatego emocje powodowane przez dobrze skonstruowane opowieści są nie do odróżnienia od prawdziwych. Jeśli uda ci się więc zainteresować czytelnika, widza czy słuchacza poczynaniami Twojego bohatera, odbiorca nie tylko będzie chciał poznać dalszy ciąg jego przygód. On będzie ich doświadczał. Dobra opowieść musi mieć bohatera.” Paweł Tkaczyk

Zanim sięgnęłam po „Narratologię”, popełniłam niejeden tekst, który opowiadał historię konkretnego bohatera, działając intuicyjnie:

Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak wrona? Pojawiła się na osiedlu znikąd. Dziecko nie zrujnowało jej figury, nie zawłaszczyło zainteresowań. Nie wsiąkła w atmosferę tematów pieluszkowo – przecierkowych, pamiętała o makijażu, stylowym ubiorze, detalach, które podkreślały jej kobiecość. Była sobą, a gdyby nie fakt, że synek woła do niej – Mamo, możnaby pomyśleć, że jest jego ciocią, która tylko przez przypadek znalazła się na placyku.

Chciały wiedzieć o niej wszystko. Na jak długo zabawiła, na ilu metrach mieszka, a przede wszystkim, gdzie jej druga połowa? Odruchowo zaczęły wciągać brzuchy i poprawiać włosy.

Kto to myślał – dbać o siebie przy dziecku? Żyć, jakby niewiele się zmieniło. Wyglądać na swoje lata, a nie o dekadę starzej, przejawiać zadowolenie, zamiast narzekać? Coś z nią musi być nie tak! -> cała historia pod linkiem „Winna, bo inna?  

Wprowadzenie bohatera ma też dodatkową zaletę, możesz opowiedzieć swoją historię, ale nie przyznawać się, że bohaterem jesteś Ty. Musisz jednak pamiętać, że jeśli prowadzisz bloga informacyjnego, trudno będzie Ci za każdym razem opowiedzieć historię Kasi lub Joanny, wtedy zawsze pozostaje uczynienie siebie bohaterem. Dzięki temu unikniesz bezosobowego przekazu. Czytelnicy wchodzą na blog nie dlatego, że nie znają produktu czy dlatego, że nikt dotąd nie podjął podobnego tematu, ale dlatego, że chcą o nim usłyszeć od Ciebie. Tym różni się recenzja ulubionego blogera od bezosobowej reklamy.

To takie proste? Opowiedzieć o kimś lub o sobie i gotowe? Nie! Musisz jeszcze sprawić, by bohater obchodził Twojego czytelnika. Jak to zrobić? Przejdź do punktu drugiego.

„Chcesz ludzi czegoś nauczyć? Upewnij się, że wiedza jest dla nich pożyteczna albo forma jest na tyle atrakcyjna, żeby tego chcieli. Masz zamiar ich bawić, dostarczyć rozrywki? A może ostrzec? Bo jeśli zamierzasz opowiedzieć o sobie… czeka Cię kolejne trudne pytanie. Dlaczego mieliby słuchać?” Paweł Tkaczyk

Zasada 2 – Zacznij od stereotypu, a potem zaskocz

Bohater powinien być stereotypowym przedstawicielem jakiejś grupy społecznej, najlepiej takiej, do której należy też Twój czytelnik, np. osiedlowe mamy, dorabiające się małżeństwo. Paweł Tkaczyk podpowiada, by zacząć od stereotypu, a następnie zaskoczyć czytelnika cechami, których nikt po danej osobie by się nie spodziewał. Zdarzyło mi się nieświadomie zastosować tę zasadę w poniższym tekście:

Jej uśmiech miał w sobie coś ciepłego i smutnego, a może zniecierpliwionego jednocześnie. Zadbana od stóp do głów, upinała lśniące, kasztanowe włosy w figlarny kok. Nienaganną figurę podkreślała kwiecistymi sukienkami. Mama dwójki dzieci, ale wciąż atrakcyjna, a wielu mężczyzn zgodziłoby się z jej mężem – miała w sobie to coś.

W garażu nowego osiedla stały dwa ekskluzywne samochody – on, równie pociągający dla płci przeciwnej, codziennie rano wyjeżdżał terenowym Volvo do pracy.

Małżeństwo idealne?

Nie to, co przeciętni sąsiedzi martwiący się o każdy grosz, o to, czy znów położą się spać głodni, bo zeżre ich rata kredytu na dwa ciaśniutkie pokoiki. Nerwowi, krzyczący na dzieci i kłócący się, gdy myślą, że nikt nie słyszy.

-> cała historia na „Tajemnica państwa idealnych” 

Ta zasada często służy za scenariusz filmów psychologicznych. W pierwszej scenie obserwujemy wzorowe małżeństwo, a w następnej sielanka pryska, do końca czekamy na rozwiązanie zagadki.

Zasada nr 3 – Bohater powinien stać przed wyzwaniem i dążyć do celu zbieżnego z celami Twojego odbiorcy

„Wiele opowieści o firmach czy produktach da się zamknąć w takim nudnym zdaniu: „Nasza firma otworzyła oddział w Czechach.” Tu nawet nie ma bohatera, nie mówiąc o przeciwnościach, z którymi musi walczyć. (…) Nędzny PR przedstawia nudną rzeczywistość jako… nudną rzeczywistość. Opowieść koncentruje się na bohaterze i trudnościach, jakie musi przezwyciężyć.” Paweł Tkaczyk

Trudnością może być dla bohatera posiadanie celu, który stoi w kontrze do celów innych osób z jego otoczenia. „Chce coś zrobić, ale nie może” lub „Musi coś zrobić, ale nie chce.”

„Gordon Ramsay obudził się z mocnym postanowieniem: zrobić sobie dziś jajecznicę na śniadanie. Wszedł zatem do swojej superwyposażonej kuchni, wyciągnął z szafki patelnię, z lodówki wyjął trzy jajka. Po dwóch minutach wyjątkowo pyszna jajecznica była gotowa. (…) Wiesz co jest nie tak z tą opowieścią? (…) Problem w tym, że no właśnie… nie ma tu żadnego problemu do rozwiązania.” Paweł Tkaczyk

Znów podam przykład ze swojego bloga:

Rozdzierał ją wewnętrzny szloch. Entuzjastyczne paplanie dzieci wywoływało z trudem powstrzymywane ziewanie. Ale była mamą. A bycie mamą zobowiązywało ją do wielu rzeczy, na które nie miała najmniejszej ochoty.

Gotowanie rosołu w upale. Szczyt poświęcenia, zupa na stole. Do wczoraj tak myślała, dopóki nie wróciła z herbatki u perfekcyjnej sąsiadki, która samą zupą po szkole gardzi. Zupa to woda, dziecko może się najeść tylko obiadem z dwóch dań. Bardziej od paplania dzieci, w wewnętrzny szloch wpędzało ją cudze idealne życie, o którym inne mamy tak wiele mówiły, że aż dziwiło ją, że miały jeszcze na nie czas.

Dom nie był posprzątany perfekcyjnie. A to zawsze wywoływało gorsze samopoczucie i wieczorne dziamganie:„Co ty robiłaś cały dzień, czym jesteś zmęczona?”.

Całość tu: Była gotowa ponieść każde konsekwencje, ale nikt już nie mógł jej powstrzymać przed życiem, jakim chciała żyć

Marta Szyszko

na podstawie:

„Narratologia” Paweł Tkaczyk (PWN)

narratologia

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments