okulary, laptop

Jak zarabiać na blogu i copywritingu? 4 podpowiedzi dla początkujących

Każdy influencer zaczynał od pokazania bloga komuś zaufanemu. Jeśli udało ci się zgromadzić wokół bloga 50 zaangażowanych czytelników (nie liczy się spora rodzina), to tylko kwestia czasu kiedy złamiesz 10 tysięcy odwiedzin miesięcznie, a to już dobry punkt wyjścia do zarabiania na swoim blogu. Przy okazji promujesz usługi, np. copywriting które pozwalają ci zachować płynność finansową, dopóki firmy same nie zaczną interesować się twoim miejscem w sieci.

Jak zarabiać na blogu i copywritingu? Co naprawdę liczy się dla twojego klienta?

Zasięgi i zaangażowanie czytelników

Kiedy ostatnio zgłosiłam się do pisania tekstów wysokiej jakości, w odpowiedzi klient poprosił o podanie przykładów postów, które szerokim echem odbiły się w social mediach. Jeśli chcesz zarabiać na copywritingu i blogach prawdziwe pieniądze, zapomnij o tym, kim byłaś w poprzednim zawodowym wcieleniu, jakie masz dyplomy, tytuły, sukcesy. Liczy się tylko tu i teraz – na ile potrafisz zaangażować czytelników, jakie masz zasięgi, czy ktoś jest ciebie ciekaw, dla kogo pracowałaś. Liczba odwiedzin, komentarze, shary – to twoja karta przetargowa na nasyconym rynku blogerskim i copywriterskim. Są też zlecenia copywirterskie, które możesz potraktować relaksacyjnie, jako dodatkowe zabezpieczenie i przerywnik od tych, przy który paruje mózg, np pisanie tekstów SEO dla robotów Google.

Rozwijaj social media na równi z blogiem

Dla twojego klienta liczy się nie tylko liczba unikalnych użytkowników na blogu, ale też kanały social media, którymi dotrzesz do powracających czytelników. Przykładowo mniejszy fanpage z dużą liczbą interakcji znaczy więcej, niż strona z imponującą liczbą fanów, którzy nie reagują na nowe posty. Większą wartość ma blog z niskim współczynnikiem odrzuceń (świadczącym o tym, że czytelnicy wracają i nie zamykają strony po przeczytaniu jednego artykułu), nawet z mniejszą liczbą odwiedzin w ciągu miesiąca, niż strona, na której sztucznie pompowany jest ruch z wyszukiwarek. Liczby to nie wszystko, ważne jest zaufanie i zaangażowanie zgromadzonej społeczności, inaczej reklama przejdzie bez echa. Liczą się true followers, bo dzięki nim rośnie konwersja. Sporo wyświetleń z Google jest z kolei świetnym gruntem do zarabiania na reklamach Google AdSense i marketingu afiliacyjnym.

Musisz wiedzieć, kto jest twoim idealnym czytelnikiem

Bo wtedy reklamodawca będzie wiedział, kto jest jego idealnym klientem. Tematykę bloga weryfikuj pod kątem konkretnych reklamodawców, którzy mogliby uznać go za łakomy kąsek dla swoich produktów. Ostatnio mignęło mi na jednej z grup logo strony, która będzie podpowiadać, co kupić bliskim na prezent. Myślę, że zacznie zarabiać szybko, choćby na linkach afiliacyjnych. Sprawdź na stronach oferujących marketing afiliacyjny, jakie są grupy produktów. Wybierz wąską specjalizację i przekonaj się, czy możesz połączyć to ze swoją pasją, np. gadżetami, nowymi technologiami.

Nie musisz sporo inwestować w stronę

Wystarczy jeden z szablonów WordPress.org, by zacząć zarabiać prawdziwe pieniądze. Ja pracuję na darmowych szablonach, a nie przeszkodziło to poważnym firmom współpracować ze mną. Dobre wrażenie to za mało. Nawet jeśli twoja strona gra i buczy, ale nikt na nią nie zagląda, czeka cię jeszcze wiele pracy. Obserwuj, co chwyciło. Moi czytelnicy cenią memy z humorem, posty na podstawie książek podsyłanych przez wydawnictwa. Ja bardzo lubię pisać sentymentalne posty, opisywać przyrodę, swoje uczucia, ale już przekonałam się, że wtedy głównie piszę dla własnej przyjemności, oczywiście nie ma w tym nic złego, bo zarabianie na blogu nie powinno być twoją główną motywacją, a w każdym razie nie jedyną.

Udało Ci się spieniężyć bloga, zarabiasz na copywritingu? Podziel się swoimi spostrzeżeniami 🙂

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

  • To prawda – prezenty to wyjątkowo wdzięczny temat dla kampanii afiliacyjnych. Świetnie radzi sobie u nas „Asia Prezentuje Prezenty”. Ale to niszowe blogi są wielką siłą afiliacji. W marcowym numerze… chwilka… nie da się zapamiętać tego tytułu 😉 już mam – „Omnichannel Retailing Magazine”, Matras chwali programy afiliacyjne właśnie ze względu na dotarcie do nisz, np. chętnie współpracują z blogami odtwórców historycznych.

    Najważniejsze jest dobranie programów partnerskich do profilu czytelników bloga czy portalu i systematyczny rozwój bloga, uzupełnianie linkami partnerskimi nawet starszych wpisów.

  • Na pewno social media mogą być trampoliną dla naszego bloga w szczególności na samym początku jak google jeszcze nie kocha naszego bloga.
    I najważniejsze pisać to co ludzie chcą czytać. I tutaj jest sztuka jak znaleźć informacje o czym ludzie chcą czytać.

    • Dokładnie, za dużo z nas skupia się na własnych pasjach, tematach, które nas interesują, a za mało na faktycznych potrzebach klienta. Ideałem jest, gdy połączymy jedno z drugim. Jednak, gdy skupiamy się tylko na swoich zainteresowaniach, bez sprawdzenia zapotrzebowania, to mamy pasję, nie biznes.

      • I tutaj jest pytanie czy ktoś chce tylko pisać o swojej pasji czy też na tym zarobić. Wówczas są dwie różne strategie działania 🙂
        Tylko nie liczni potrafią dobrze sprzedawać swoją pasję a jak już ich spotkamy to warto od nich się uczyć.

  • PolskiDoradca.com

    Też mam szablon na WP, zaczęłam od darmowego, a potem zleciłam zrobienie indywidualnego. Fajny post, dzięki niemu dowiedziałam się, że posiadanie 13000 stałych odbiorców, to już coś. Cały czas miałam wrażenie, że to osiągnięcie jest bez znaczenia, patrząc na inne strony. Swój blog rozhulałam w 9 m-cy. W sumie to połączyłam pasję z pracą. Zarabiam na tym co lubię robić i jestem szczęśliwa. Oczywiści 13000 to nie koniec, moim celem jest teraz 200000. Pisanie tego co czytelnicy chcą nie jest wcale takie trudne, trzeba wpisać słowa kluczowe ze swojej niszy w google i zobaczyć jakich fraz używają czytelnicy aby znaleźć to czego szukają. Plus chwytliwy tytuł robi 50% pracy, potem musisz już tylko zainteresować czytelnika artykułem, który musi mieć treść jakiej on szukał.

    • Brawo, taki wynik wedle wytycznych jeden agencji content marketingu to już bycie influencerem!

      • PolskiDoradca.com

        Dziękuję. Równolegle z blogiem stworzyłam grupę na Fb, która składała się na początku z 40 znajomych i rodziny, teraz to już blisko 3000 osób, to też wsparło rozwój bloga.