coffee-2588595_1920

Jak zarabiać na blogu i copywritingu? Ranking moich 5 źródeł dochodu

Mój mąż ma ubaw, jak mu pokazuję, gdzie mam kilkadziesiąt, a gdzie kilkaset złotych do wypłacenia. „To ile ty masz tych miejsc?”, a ja swoje wiem, że grunt, aby pod koniec miesiąca się nazbierało. Przygotowałam ranking moich źródeł dochodu, dla tych z Was, którzy jak ja są małymi blogerami (do 10.000 uu miesięcznie), może nie znacie ich wszystkich, może otworzy to przed Wami nowe sposoby na spieniężenie swoich blogów? Zaczynamy!

Jak zarabiać na blogu  i copywritingu? Ranking moich 5 źródeł dochodu

1.White Press-moduł wydawcy i influencera-kilkaset złotych miesięcznie

W module wydawcy otrzymujesz gotowy tekst sponsorowany do publikacji na blogu, o ile nie wymaga on poprawek, cała praca polega na dostarczeniu linka do tekstu. Z kolei w module influencera możesz sam zgłaszać się do ofert z tablicy lub czekasz na propozycje, jednak wiąże się to z koniecznością stworzenia treści, a niekiedy zdjęć produktu, nagrania filmiku.

2. Good Content-giełda tekstów-od 100 do kilkuset złotych miesięcznie

Teksty do napisania wystawiają różni klienci, głównie jest zapotrzebowanie na teksty SEO, ale też na artykuły sponsorowane, np. dla WhitePress. Tu łatam swój budżet, jeśli mam mało zamówień na blogach. Są miesiące, gdy wystarczy, że zarobię tam symboliczną stówkę i takie, że zarobię 500 zł. Najlepsi copywriterzy zarabiają tam nawet kilka tysięcy złotych, ale wydaje mi się, że oni nie śpio.

3.Reachablogger-platforma współpracy z blogerami-od kilkudziesięciu do kilkuset złotych miesięcznie

Trudno przewidzieć dochody na tej platformie, bywają miesiące lepsze i gorsze, jednak od jakiegoś czasu w każdym miesiącu odnotowuję zyski. Możesz zgłaszać się do propozycji współprac lub reklamodawca może wykupić u ciebie artykuł. Ty musisz go napisać, choć sporadycznie otrzymujesz gotowy tekst z infografikami.

4. Linkhouse– agencja SEO-sporadyczne zarobki rzędu 100-200 zł

Choć konto założyłam tam już kilka miesięcy temu, dopiero teraz (w okresie przedświątecznej sprzedaży) otrzymuję zamówienia na teksty sponsorowane do publikacji. Zobaczę, czy ta tendencja utrzyma się także po świętach.

5. Buy box– afiliacja- kilkadziesiąt złotych raz na 3-4 miesiące

Lubię tę platformę, bo pod recenzjami mogę szybko dodać widget odsyłający do zakupów. Reklama jest nienachalna, a zawsze coś skapnie. Pasjonują mnie książki, więc z ręką na sercu odsyłam do księgarni internetowych.

Wszystkie wymienione portale są wypłacalne, współpracuję z nimi od wielu miesięcy i lat. Oczywiście źródłem dochodu są dla mnie bezpośrednie współprace, które otrzymuję na maila, nie tylko z Polski, a też z zachodnich i wschodnich agencji SEO i marketingowych. Zarabiam też na reklamach Google, minimalny próg wypłaty (300 zł) osiągam co 2 lata.

Prowadzę 3 blogi: takeitizi.pl, kobietawe-biznesie.pl, niedoskonalamama.pl. Zaletą posiadania 3 blogów jest to, że mogę po udanej współpracy zaproponować kolejną powierzchnię reklamową klientowi, o ile oczywiście tematyka współgra z jego grupą docelową.

Najprężniej działa ostatni wymieniony, jest też najstarszy, więc może to mieć znaczenie dla SEOwców. Na nim dodaję około 3-4 publikacje neutralne tygodniowo i 2 sponsorowane, a na pozostałych po jednej publikacji tygodniowo i co 2 tygodnie sponsorowaną, chyba że jest sporo propozycji współprac, to wtedy artykułów sponsorowanych też jest więcej. Pierwszy blog założyłam w 2012 roku, pozostałe w 2014. Od tego czasu regularnie dodaję na nie treści, minimum raz w tygodniu. Pierwsze zyski zobaczyłam przed upływem roku od założenia każdego z blogów. Zarabianie na blogach wymaga więc, aby sporo dać od siebie. Szczegółami dzielę się w swoim e-booku: http://niedoskonalamama.pl/zarabiaj-w-e-biznesie-tyle-co-na-etacie-moj-debiut-w-postaci-e-booka/

Można by powiedzieć, że szału nie ma. Niektórzy w 2 lata zyskują status influencerów i jeden blog spokojnie im wystarczy do dostatniego życia. Ja nie należę do szczęśliwców. Ma to swoje plusy: mniej oczekiwań co do zasięgu kampanii, spokojna głowa, mała stabilizacja i przespane noce. Poza tym dywersyfikacja i urozmaicenie. Jak już wcześniej pisałam, uczę się przeciętności i pokory, i wiem, że uczciwa robota w końcu przyniesie zysk, ale w branży blogowej trzeba być naprawdę szalonym na punkcie swojej tematyki, by wytrwać. Są zawody, gdzie szybciej i lepiej zarobisz. Jak masz to robić tylko dla kasy, to nie polecam. To nie jest łatwy chleb. Mam nadzieję, że ten wpis ułatwi Ci spieniężenie swojego bloga i dorobienie do domowego budżetu oraz przybliży realia tego biznesu.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

  • Bardzo przydatne porady!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

  • Joanna

    Ja zarabiam podobnie w module influencera ale na platformie fusionpress.pl 🙂

  • Faktycznie, wychodzi na to że w ramach serwisu Whitepress można jednak najlepsze pieniążki zarobić

  • Na chwilę obecną najlepiej sprawdzają się własne produkty.