zaslugujesz-na-sukces

Zasługujesz na sukces, ale nie ma do niego drogi na skróty – inspiracje od Kamili Rowińskiej

Często na początku prowadzenia biznesu mamy wobec siebie za wysokie oczekiwania. Tworzymy w głowie sztywną wizję sukcesu – na przykład, że szybko przyjdą profity finansowe lub każdy post będzie cieszył się sporym zaangażowaniem obserwatorów. Życie to weryfikuje. Same odbieramy sobie w ten sposób satysfakcję, zamiast spojrzeć na to realistycznie – dopiero jestem na początku drogi, przede mną wiele porażek, ze mną garstka czytelników, których z czasem pojawi się więcej, gdy zdobędę wiedzę, doświadczenie i wyczucie. Nie biczuj się za to, że nie jest tak, jak sobie wyobraziłaś. Widocznie nie ma jeszcze prawa tak być. 

„Potrzebujesz pokory, pracowitości i konsekwencji.” Kamila Rowińska

Tylko ty potrafisz ocenić, czy dałaś z siebie wystarczająco

Może jakiś wpis wymaga aktualizacji, bo bohaterka, z którą robiłaś wywiad dysponuje bardziej profesjonalnym zdjęciem, niż to na wakacjach, w okularach. A może program lub narzędzie, które poleciłaś kilka miesięcy temu, odeszło w zapomnienie i warto zmodyfikować stary wpis? Zainstalowałaś wtyczkę SEO i teraz czas na uzupełnienie słów kluczowych, postanowiłaś czerpać przychód pasywny, więc do starych wpisów postanawiasz dodać linki afiliacyjne… Z jednej strony możesz pomyśleć – eee, nikt nie zauważy, z drugiej, takie niepozorne działania uczą samodyscypliny i pozwalają ci wejść na poziom mistrzowski w swoim biznesie.

„W drodze na poziom mistrzowski nie jest ważne tempo, w jakim idziesz (chociaż, oczywiście, warto się ruszać), lecz to, aby codziennie iść do przodu. Jestem typem długodystansowca – dzięki temu najczęściej wygrywam. Zawsze staram się wykonywać swoje zadania najlepiej, jak potrafię w danym momencie, i przechodzić do kolejnych. Swoją działalność traktuję długofalowo, co powoduje, że jestem otwarta na różne inwestycje, które rozpatruję w perspektywie dziesięcioletniej.” Kamila Rowińska

Tym, co stoi nam na drodze, by przenieść swój biznes na wyższy poziom, np. przyciągać więcej zaangażowanych czytelników, wbrew pozorom nie jest brak umiejętności – te zdobywamy w toku rozwoju firmy, najczęściej jest to brak odwagi, by skupić się na danym priorytecie. Walczymy o zabezpieczenie finansowe, ZUS nie opłaci się sam, rozmieniamy na drobne ze zleceniami i stawkami, a to opóźnia rozwój bloga. A przecież, im więcej czytelników przyciągniesz tym większa wartość twojej reklamy, w związku z tym możesz pracować mniej za lepsze pieniądze. Na początku zgódź się na to, że pracujesz na coś, co zaprocentuje dopiero po czasie. Nie zniechęcaj się brakiem natychmiastowego odzewu. Lepiej poczekać trochę dłużej, kiedy blog nabierze wartości i wtedy zacząć go monetyzować.

„Jeśli chcesz czegoś nowego, najpierw zrób temu miejsce. Nie napełnisz pełnego naczynia.” Patrycja Załug „Codziennie pewna siebie”

„Pamiętaj: im więcej dajesz, tym więcej wraca do Ciebie!” Kamila Rowińska

Zamiast działać w pośpiechu i chaotycznie, postaw na regularność

„Przy tym wszystkim jednak pracuję niezwykle systematycznie, krok po kroku, do przodu. Nie działam zrywami, jak wiele osób: najpierw dziki szał, dużo zamieszania, bałagan, a potem długo, długo nic, i znów dziki zryw; zawsze jadę mniej więcej tym samym tempem.” Kamila Rowinśka

W biznesie nic nagle się nie dzieje, rozpoznawalności nie zdobywa się w miesiąc, a pozycję na rynku łatwo stracić, gdy spoczniemy na laurach, pozwalając, by wyprzedziła nas konkurencja. Presja i natłok zadań odbiją się na jakości twoich działań, skoro sama nie jesteś z nich zadowolona, to spodziewasz się, że klient lub czytelnik będzie? Nie podejmuj się współpracy, na którą masz za mało czasu. Zrezygnuj z pewnych działań, by inne wykonać dokładnie i na najwyższym poziomie. Dopracowany wpis przyciągnie więcej czytelników, niż 3 pisane w pośpiechu i bez wyczucia.

Określ swoje standardy i bądź im wierna

Bądź świadoma, na czym ci zależy. Przykładowo robisz na swoim blogu wywiady z przedsiębiorczymi kobietami. Jednak pytanie o przepis na sukces osobę, która dopiero jest na początku tej drogi, jest jak korzystanie ze szkolenia o zdrowym odżywianiu osoby, która w przerwie zamawia cheesburgera. Kończysz już wywiad, a nagle okazuje się, że ta osoba wcale nie utrzymuje się ze swojego biznesu? Masz dwie możliwości do wyboru:

  • potraktować ją jako inspirację od osoby będącej na początku swojej drogi;
  • podziękować za wywiad, ale ostatecznie odmówić publikacji, ponieważ treść nie spełnia twoich standardów.

Następnym razem poinformuj, że szukasz do wywiadu osób, które są na konkretnym etapie rozwoju firmy, unikniesz nieporozumień, rozczarowań i straty czasu. Określanie standardów oznacza także wybór stawki (adekwatnej do korzyści jakie klient czerpie ze współpracy, twojego doświadczenia i poziomu wykonania, a nie wziętej z kosmosu!) i nie schodzenie z niej, dlatego, że część osób uzna, że to za drogo:

„Wyobraź sobie sytuację, w której pewien mężczyzna, mający 50.000 budżetu na samochód, wchodzi do salonu Porsche, ogląda model za 500.000 zł i mówi: „Za drogi”. Rzadko kiedy klient powie: „Nie stać mnie na samochód z tej półki.” Woli powiedzieć, że samochód jest „za drogi”. Czy jeśli sprzedawca obniży cenę o 15%, 20%, 30%, ten mężczyzna nagle uzna, że samochód nie jest za drogi? Nie. Dla niego wciąż będzie kosztował zbyt wiele. Dlatego tak ważne jest, aby komunikować się głównie z klientami, których stać na twoje produkty, oraz z tymi, którzy pretendują do tej grupy.” Kamila Rowińska

Musisz wyważyć, czy chcesz więcej reklam, ale za niskie stawki (pamiętaj, że klienci nie chcą być jednymi z wielu na twoim blogu), a może odrzucasz część propozycji, by wybrać te najbardziej zbliżone z twoimi zainteresowaniami, oferując większą widoczność wynikającą ze starannej selekcji, a jak wiadomo, za taki standard płaci się dodatkowo. Dobrze jest określić limit publikacji sponsorowanych w miesiącu oraz ich procentowy stosunek do publikacji neutralnych, np. 30 % i tego się trzymać. Takie planowanie pozwoli ci też wycenić wartość publikacji i przewidywać swoje dochody.

Marta Szyszko

na podstawie:

[Klikając w okładkę, przejdziesz do sklepu]

zaslugujesznasukceskamilarowinska

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

  • Bardzo dobry wpis! Te wszystkie wskazówki staram się na razie stosować przy prowadzeniu bloga (kto wie, może kiedyś rozwinie się z tego większy biznes). Na początku było chaotycznie, chciałam mieć wszystko od razu, ale zrozumiałam że nie tędy droga, postawiłam na jakość, a nie ilość i uzbroiłam się w cierpliwość, codziennie staram się robić chociaż jeden mały krok przybliżający do celu 🙂

  • Podoba mi się cytat z Porsche – to niby banał, ale z drugiej strony – ważna rzecz. Gdy klient mówi: „to jest za drogie”, może to oznaczać wiele różnych rzeczy. Ale kluczem do zrozumienia intencji klientów jest to, aby komunikować się z właściwą grupą docelową. Ważne jest, czy produkt/usługa są za drogie (lub za tanie) dla mojej grupy docelowej, a nie „ogólnie”, w jakiejś abstrakcyjnej przestrzeni rynkowej.

    • Masz rację, natomiast, gdy mamy klientów gotowych zapłacić określoną kwotę, a pojawia się komentarz – za drogie, czasem po prostu to oznacza, że ktoś nie jest gotowy tyle zapłacić za nasz czas i zaangażowanie. Wtedy warto być świadomym swojej wartości, ja kiedyś próbowałam zejść z 200 zł na 150, a okazało się, że klient jest gotowy zapłacić 50 (gdy inni płacili tyle, ile proponowałam). To był właśnie taki przypadek.