Anthony Robbins

„Znajdujemy to, czego szukamy.” 3 biznesowe inspiracje od Anthonego Robbinsa

Inspiracja I

Według Anthonego Robbinsa kierują naszym życiem dwie siły – unikanie cierpienia i dążenie do przyjemności.

Przedsiębiorca sam narzuca sobie tempo,  tworzy listy zadań i wywiązuje się z nich lub nie. Grunt to określić, co w naszej pracy jest źródłem przyjemności i dążyć do niej – wtedy nigdy nie zabraknie motywacji, a praca stanie się niekończącym źródłem satysfakcji.

W momencie gdy prokrastynacja daje nam radość – bo zajmujemy się przyjemniejszymi sprawami, niż zadanie, które wprawia w stan niepokoju, dopóty przeważa dążenie do przyjemności. Każdy się jednak zgodzi, że od pewnego momentu czujemy się tak źle z niewywiązanej umowy, że prokrastynacja zadaje nam cierpienie. To jest ten moment, w którym ją przełamujemy, a radość wiąże się ze zmierzeniem z zadaniem. Unikanie zadania raz może wprawiać w stan przyjemności, a innym razem być źródłem cierpienia. Skoro samo zadanie się nie zmieniło, to znaczy że w nas coś się zmieniło.

„Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się odkładać coś tak długo, że nagle poczułeś konieczność zrobienia tego, podjęcia działania. Co się zmieniło? Zmieniła się twoja ocena rzeczy przyjemnych i nieprzyjemnych. Niepodejmowanie działania stało się nagle bardziej bolesne.” Anthony Robbins

Jak przełamać prokrastynację? Najłatwiej wykonując pierwszy krok, który zajmuje niewiele czasu, a poziom energii, motywacji i zaufania do siebie wzrasta.

Inspiracja II

Nie podejmujesz działań – nie rozwijasz biznesu.

„Aby odnieść sukces, musisz patrzeć daleko przed siebie. (…) Porażkę powodują wszystkie drobne decyzje, które podejmujemy w ciągu długiego czasu: nie kończymy spraw, nie przystępujemy do działania, zbyt łatwo się poddajemy (…) Skupiamy się wtedy właśnie na tym, co nam się w krótkim terminie nie udaje.” Anthony Robbins

Rzeczy przyjemne i nieprzyjemne w swoim biznesie mogę podzielić na te, które zależą ode mnie, przykładowo:

– stworzenie nowego postu pod wpływem inspirującej lektury, nawiązanie kontaktu biznesowego, który pozwoli mi zarobić, jednocześnie będąc wierną własnym wartościom i proponując czytelnikom wartościowe treści;

Oraz na te, które leżą w rękach innych ludzi – złożenie propozycji współpracy, wyjście z inicjatywą wspólnych działań.

To ty musisz wykonać ruch, możesz też czekać aż wena na ciebie spłynie, wydawnictwo wyjdzie z inicjatywą zrecenzowania książki, a zaproszenie na konferencję ładującą cię energią, wiedzą i motywacją samo przyjdzie pocztą. I być może za jakiś czas tak się zdarzy, ale czy warto powodzenie biznesu, rozwój osobisty uzależniać od cudzych działań, na które nie masz wpływu, a może podjąć własne, które zagwarantują ci skuteczność, przyczynią się do robienia postępów?

INSPIRACJA III

„Znajdujemy to, czego szukamy.” Anthony Robbins

Czy warto rozwój zawodowy uzależniać od tego, co samo do nas przyjdzie lub od tego, co zaproponuje nam życie?

Tuż po studiach otrzymałam propozycję skanowania dokumentów w korporacji, odrzuciłam ją. Choć nie wiedziałam, jaka będzie moja zawodowa droga, z całym przekonaniem mogłam wtedy określić, jaka ona nie będzie. Czasem okazje same nas znajdują (i dla innej osoby będą losem wygranym na loterii), a czasem musimy metodą prób i błędów, na zgliszczach odrzuconych propozycji, stworzyć swoje własne szanse. Nawet, gdy inni pukają się w czoło, nie rozumieją.

Marta Szyszko

na podstawie: „Obudź w sobie olbrzyma” Anthony Robbins

obudź w sobie olbrzyma

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments